Opublikowano

Free B2B offers

Free English Communication Analyses for Companies and Free Sessions for Managers

Free English Communication Analyses for Companies

To whom it may concern

Managers working for companies are supposed to play certain roles. All the roles to be successfully performed must be based on the means of communication. In other words, in order for managers to be efficient, they must be skilled in communication. The time when it was enough to know their mother tongue and to speak a little English are over. But is it also over for your company?

How do you think about English in relation to your company? Answer the following questions:

① Is English a means to meet your business goals? English is invisible when it is used effectively. When it is not, it becomes a barrier to your company’s development.

② Do you know the English communication channels in your company? Are your company’s English speaking channels always open and fully operational?

③ Do you know which of your managers must speak English and which need not? Not all of your managers need English. Do you know which must?

④ Do you know what skills your managers need in English? Speaking English is important. But what really matters is: are your managers effective speakers?

⑤ Can your managers who speak English negotiate, represent your company outside and expand the scope of business potential of your company thanks to English? These are specific skills that you can only learn when they are specifically addressed. Are you sure your managers are ready to take all the challenges?

⑥ Are your managers the best English speakers in your company? Don’t your managers lose anything when their subordinates speak English better than them?

⑦ Can your managers freely discuss technical matters pertaining to your company’s industry? Knowing general English on one hand, and using it for all specialist situations on a daily basis on the other, are very different things.

⑧ Can your managers effectively handle conflict, stressful and emergency situations in Polish? What about in English? Can your managers be leaders only in Polish, but not in English?

⑨ Are you thinking of providing your managers with professional English thinking, speaking and communication courses? Do you want them to learn English as usual (sometimes English courses are just non-financial benefits for employees), or you want them to be as effective in English as they are in Polish?

⑩ Do you realise that English teaching courses vary significantly in terms of quality? Does the term “English courses” have only one meaning to you?

If you want to have these questions answered and get a full report to see the big picture situation of you company you must ask your managers and their workers the right questions.

Should you wish, we can talk about it and find the best solution for your business.

Tomasz Wyszkowski

Free Sessions for Managers

Ladies and Gentlemen,

It is my pleasure to invite you to take part in a non-commercial and non-selling presentation of my method of teaching English to managers naturally and most effectively.

I would like to start with making an important point. What I am about to propose and to try and interest you with is not a transaction in a commercial sense.

For me sharing what I know about stressless and satisfying English learning amounts to the most important purpose that a real educator may have.

If you find it interesting, I will invite you to take part in a demonstration session (or more than one for another group if need be) to give you a first-hand experience on how to learn English in a natural, stressless and satisfying manner using subjects and vocabulary relating to any professional interests that session participants may have.

I do not expect you to treat such sessions as an invitation to cooperate with me commercially. I really hope to retain their educational character.

Let our demo sessions be what they are supposed to be: a time to develop, gain knowledge, exchange ideas and see what you may have never experienced in your learning English life.

The model session differs from any actual one in one respect. It is longer, as after the first 50 minutes of the English-only work, we will have an about 30-minute time in Polish to discuss what you have experienced during the English-only part.

The first 50 minutes is quite an intense period of time. Actual sessions involve one person only as it is exclusively possible to teach and learn effectively in a one-on-one situation.

But for demonstration purposes it is possible for 3 to 4 people to participate.

If you have concerns regarding your varied levels of advancement in English, don’t worry. In my experience, such demonstration sessions work just fine for people with any knowledge of and skills in English.

In conclusion, there is no risk in taking part in a demonstration session for any of you.

On the contrary, not taking this opportunity may leave you in the dark about the natural, i.e. most effective process of learning English.

Tomasz Wyszkowski

Opublikowano

Cel życia i wielkie zadanie

Cel życia i wielkie zadanie

Zmienić myślenie

Zmienić myślenie Polek i Polaków, by mogli dokonać zmiany życia na lepsze!

Zanim Wam powiem o tym, jakie myślenie chcę zmienić, chcę podkreślić pewną rzecz. Chodzi o przedstawienie mojej misji i pasji. Nikogo do niczego tutaj nie zachęcam. Chcę się z Wami podzielić najważniejszą rzeczą w moim życiu. Dziękuję, jeśli zechcecie posłuchać.

Codziennie rozmawiam

Codziennie rozmawiam z wieloma osobami, które mają bezpośredni związek z uczeniem (się) języka angielskiego. Są to trzy kategorie osób: osoby, które nauczają języka angielskiego, osoby, które się tego języka uczą i osoby, które chcą się go (najczęściej ponownej) uczyć, ale nie potrafią się na to zdobyć.

Osoby ze wszystkich tych grup

Osoby ze wszystkich tych grup myślą o nauce języka angielskiego w prawie identyczny sposób.

Te z pierwszej grupy

Te z pierwszej grupy (osoby uczące) myślą, że ich dorosłe uczennice i dorośli uczniowie muszą długo się uczyć i dużo pracować, żeby zrozumieć gramatykę, dużo powtarzać, żeby zapamiętać słówka i dużo ćwiczyć, żeby nauczyć się szybko tłumaczyć frazy i zdania z polskiego na angielski i odwrotnie. Myślą tak dlatego, gdyż same były poddane takiej długotrwałej nauce angielskiego i nie wyobrażają sobie innej możliwości uczenia niż poprzez wyjaśnianie gramatyki, żmudne powtórki pamięciowe i tłumaczenia z języka na język.

Osoby z drugiej grupy

Osoby z drugiej grupy (uczące się) narzekają na uciążliwość prób zrozumienia gramatyki, na to, że trudno im utrzymać systematyczność pracy powtórkowej, bo nie widzą zadowalających efektów, i na to, że niewiele się da skutecznie przetłumaczyć, a jeśli się da, to w komunikacji nie ma czasu na tłumaczenia!

I ostatnia grupa

I ostatnia grupa dorosłych Polek i dorosłych Polaków (osób, które się jeszcze – najczęściej ponownie – nie uczą) odkłada ten moment w nieskończoność, bo widzą w takim przedsięwzięciu (albo pamiętają z poprzednich prób) to samo, co poprzednia z wymienionych grup. I nie mają one ochoty ani woli, by tym wszystkim sobie głowę zawracać, tym bardziej, że (myślą one i oni) są inne ważniejsze i łatwiejsze sprawy na głowie!

Czy wiecie już?

Czy wiecie już, jakie myślenie o uczeniu się języka angielskiego dominuje w Polsce? Rozumiecie, jakie myślenie chcę zmienić? Czy widzicie, co jest celem mojego życia i na czym polega moje wielkie zadanie?

Obecne myślenie

Obecne myślenie o nauce języka angielskiego, która utożsamiana jest z fałszywym wysiłkiem intelektualnym, nieskuteczną systematycznością powtórek i uciążliwością niejednoznacznych tłumaczeń dramatycznie obniża poziom opanowania języka angielskiego przez dorosłe osoby w Polsce.

Znajomość języka angielskiego wśród nas, ludzi z kraju nad Wisłą, jest bardzo niska. Jest co zmieniać! I co nawet ważniejsze, jest na co!

Przez długi czas

Przez długi czas mojego życia nie zdawałem sobie do końca sprawy z tego, na czym polega moje przeznaczenie, albo jak kto woli moja misja, z którą się utożsamiam (tak, wiem! Wielkie słowa, ale używam ich z całą odpowiedzialnością!). Najczęściej moje podejście było i jest nierozumiane, niejednokrotne zbywane wzruszeniem ramion a czasami wręcz zwalczane. Zmiana myślenia u innych wymaga niewzruszonej wizji, cierpliwości i czasu.

A nie jest łatwo

A nie jest łatwo zrezygnować ze starego myślenia, które daje wrażenie poczucia kontroli. Gramatyka, ćwiczenia pamięciowe i tłumaczenia (tzw. Perfidna Triada) to, wydaje się, logiczna droga do biegłego języka angielskiego. Ale to mylne przeświadczenie.

Nad językiem nigdy nie ma się kontroli, bo to jest zjawisko. Nie bez powodu językoznawcy (i o polskim, i o angielskim, i o każdym innym) o języku mówią „język naturalny”. Nie człowiek stworzył języki i dlatego człowiek nie ma nad nimi kontroli. A więc jak się w naturalny sposób uczyć języka angielskiego?

Od prostej myśli

Wszystko zaczęło się od prostej myśli. Pomyślałem kiedyś, że może to, co twierdzą uznani metodycy i nauczyciele na świecie, czyli to, że języka ojczystego uczymy się w dzieciństwie inaczej niż potem jako dorośli drugiego języka (angielskiego), to NIEPRAWDA?

Moja intuicja mówiła mi, że genialność ludzkiego dziecięcego mózgu przy przyswajaniu języka ojczystego nie może mijać z wiekiem. Wierzyłem w to, że języka, i polskiego w dzieciństwie, i angielskiego teraz, możemy uczyć się tak samo! Jedynie ta osoba, która się uczy, sposób jej życia i warunki w jakich żyje, zmieniają się, i żeby odnieść sukces nie wolno zmieniać samego procesu, wystarczy w nim tylko te zmiany związane z wiekiem i rozwojem uwzględnić.

Od tamtej pory

Od tamtej pory cały swój wysiłek wkładałem w odkrycie zasad rządzących naturalnym procesem uczenia (się) języka i przystosowywaniem go do osób dorosłych. Z czasem coraz bardziej naocznie przekonywałem się, że Perfidna Triada (gramatyka, praca pamięciowa i tłumaczenia) utrudnia przyswojenie języka angielskiego. I udowadniałem, że można uczyć dorosłych tego języka szybko i skutecznie, jeśli umiejętnie zastosuje się proces, który wszyscy przeszliśmy w dzieciństwie przy języku polskim. I wtedy nastąpił przełom.

Przełom nastąpił

Przełom nastąpił wtedy, gdy zrozumiałem, że języka (angielskiego) istota ludzka uczy się najszybciej nie wprost, a – w pewnym sensie – przy okazji! Tak! Gdy uświadomiłem sobie, że ludzie – od najmłodszych dzieci po dorosłych – uczą się języka ojczystego i angielskiego, nie po to by te języki zrozumieć, opisać i zapamiętać, tylko po to, aby rozmawiać z innymi ludźmi. Jednym słowem, aby się komunikować, tworzyć więzi i podtrzymywać relacje!

Zrozumiałem oczywistą prawdę

I wtedy zrozumiałem oczywistą prawdę, że najprostszym, najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na naukę języka angielskiego u dorosłych jest oparcie jej nie na pamięci a na komunikacji, która tworzy więzi i podtrzymuje relacje! Oznacza, to że nie wolno tracić czasu na zapamiętywanie języka i wierzyć, że pamięć magicznie przejdzie w umiejętność komunikacji!

Należy poświęcać czas

Należy poświęcać czas na próby komunikacji (nie takiej prostej jak u dzieci a wyrafinowanej, precyzyjnej i specjalistycznej, jak to u dorosłych), która przechodzi w naturalne, użytkowe i intuicyjne pamiętanie języka. I na dodatek w bardzo krótkim czasie!

Dlaczego tak?

Dlaczego tak się dzieje? Bo nasze dorosłe umysły nie straciły nic z naszej „dziecięcego” geniuszu! To, czego nie można nam odmówić, to kreatywność, domyślność, umiejętność interpretacji i intuicja. Oraz naszej potrzeby tworzenia więzi i podtrzymywania relacji. I od tych cech właśnie wszystko zależy!

Tych cech naszego umysłu nie daje się używać do przyswajania wiedzy z dziedzin opartych na odkryciach, doświadczeniach i wnioskowaniu, czyli wiedzy ujętej w nauki ścisłe. Bo w ich przypadku mamy do czynienia z przekazywaniem informacji. A w uczeniu się języka chodzi o wykorzystanie tych cech naszego umysłu, które wymykają się naukowemu opisowi.

Przyznam się do błędu

Przyznam się do błędu, jeśli wskażecie mi naukową analizę i wyjaśnienie kreatywności, domyślności, interpretacji wieloznacznych treści oraz intuicji.

Są próby

Są próby analizy tych cech i próby ich wyjaśnienia, ale są dowody na to, że żadna z nich nie zakończyła się sukcesem. Gdyby to się komuś udało, już mielibyśmy komputery obdarzone intuicją, potrafiące kreować dzieła sztuki, potrafiące domyślać się naszego stanu ducha i interpretować nasze słowa i zachowania. Psychologowie i tłumacze przestaliby być potrzebni!

Wszystkie z wymienionych cech

Wszystkie z wymienionych cech naszego umysłu są niezbędne w codziennej służącej nam do pracy i życia komunikacji służącej relacjom. A wiecie przecież, że powszechnie stosowane metody nauki języka angielskiego wcale nie wykorzystują tych naszych cech, albo nieświadomie i w bardzo ograniczonym zakresie!

Uczenie się angielskiego

Uczenie się angielskiego z zastosowaniem teoretycznego opisu języka to strata czasu! Jest to uczenie się o języku a nie języka! I stanowi to odsuwanie w nieokreśloną przyszłość automatyzmu i intuicyjności w biegłym wykorzystywaniu języka angielskiego.

Aby skutecznie uczyć

Aby skutecznie uczyć dorosłe Polki i dorosłych Polaków języka angielskiego z zastosowaniem naturalnego procesu potrzebne są wypracowane przez lata techniki komunikacyjne. Potrzebna jest wiedza o tym, co naprawdę zapamiętuje nasz mózg (a nie są to wcale powtórki!). Potrzeba znajomości tego, co jest najważniejsze podczas sesji nauki języka angielskiego.

Trzeba przestrzegać rygorystycznych warunków

Trzeba przestrzegać rygorystycznych warunków sprzyjających naturalnemu procesowi nauki. Należy przygotować uczennicę lub ucznia do tego procesu i prowadzić nad nimi nadzór, aby nie wpadali w złą praktykę Perfidnej Triady.

Chyba największą korzyścią

Chyba największą korzyścią z takiego podejścia do nauki języka angielskiego, poza szybkim i skutecznym uzyskaniem samej umiejętności biegłego się nim posługiwania, jest wzbudzenie w sobie pewnego niewzruszonego przeświadczenia opartego na doświadczeniu. Przeświadczenia o nieprzemijającej sile naszego ludzkiego umysłu, który w tym procesie w końcu przestajemy traktować jako zwykłe pamięciowe składowisko informacji i danych.

Z czasem zaczynamy doceniać

Z czasem zaczynamy doceniać nasz umysł jako subtelny instrument do wyrażania naszej rozwijającej się i wrastającej tożsamości. Do poszerzania naszych zawodowych kompetencji. Do pełniejszego realizowania się w zakresie naszych pasji. Wreszcie do skuteczniejszego komunikowania się dzięki tworzeniu relacji i w życiu zawodowym i prywatnym. Dlaczego? Posłuchajcie.

Najistotniejsze zostawiłem na koniec

Najistotniejsze zostawiłem na koniec. Jako dzieci przyswoiliśmy język ojczysty z taką łatwością, bo procesowi przyswajania języka towarzyszył proces rozwoju osobowości i tożsamości poprzez tworzenie więzi i podtrzymywanie relacji. I na odwrót rozwój osobowości i tożsamości nie byłby możliwy bez rozwoju języka i takiej komunikacji z otoczeniem. To był tak naprawdę jednorodny wielowątkowy proces.

Aby odnieść sukces

Aby odnieść sukces obecnie z językiem angielskim należy odrzucić Perfidną Triadę, i przygotować się na dalszy rozwój. Bo tylko w warunkach rozwoju nas samych język ma szansę na przyswojenie w naturalnym procesie. Wyłącznie w ramach jednolitego procesu sprzężenia zwrotnego dodatniego!

Proces sprawdza się

Proces sprawdza się także doskonale z osobami doskonalącymi swój angielski. Pracuję także z osobami, które posługują się biegle angielskim, ale którym zależy na przygotowaniu się do wykładów, prezentacji, warsztatów, szkoleń, negocjacji i w ogóle do skutecznej komunikacji i w biznesie i gronie znajomych i przyjaciół. Osoby te coraz bardziej rozumieją bowiem ten wielowątkowy proces i chcą go wykorzystać do swego rozwoju.

Wiem

Wiem, że będę realizował swoje zadanie z pasją i nieustannie dążył do realizacji celu mojego życia. Zrobię wszystko, by jak największą liczbę ludzi z odkrytą prawdą zaznajomić, do niej przekonać i jak najwięcej ludzi uczyć i pomagać im wzrastać w naturalny sposób poprzez komunikację anglojęzyczną służącą relacjom.

Pasja i przekonanie o słuszności

Jednak pasja i przekonanie o słuszności drogi są we mnie ogromne. I chociaż zadanie jest wielkie i jednego życia nie starczy do zapewnienia powszechnej zmiany to wiem, że zrobić wszystko, by skutecznie działać.

Jest o co!

A jest o co! Chociaż nie każda zmiana myślenia prowadzi do wzniesienia się na wyższy poziom, to jednak wzniesienie się na wyższy poziom zawsze wymaga zmiany myślenia.

Zmienić życie

Zmienić życie Polek i Polaków poprzez naturalne spojrzenie na nas samych, na możliwości naszych umysłów, poprzez udoskonalenie procesu komunikacji służącej relacjom i uzyskanie tego także w ramach języka angielskiego! Oto cel mojego życia i moje wielkie zadanie.

Dziękuję Wam za doczytanie do końca.

Tomasz Wyszkowski

PS Perfidną Triadę opisałem obszernie w książce (e-book) pt. Jak to co?! Języka angielskiego kurs Twój ostatni (wersja Dla Uczennicy lub wersja Dla Ucznia).

Opublikowano

Kim jesteśmy?

Dlaczego #English?

Kim jesteśmy? I co z tym robimy?

Kim jesteśmy? Jesteśmy osobami wykształconymi. Doświadczonymi. Znającymi swoją wartość❗

Umiemy bronić swojej wartości❓

Jesteśmy autorytetami w swojej dziedzinie. Dotarcie tu, gdzie jesteśmy, to osiągnięcie. Bronimy swego autorytetu❓ Czy robimy to wzmacniając go, czy nieświadomie go osłabiając❓

Co osłabia nasz autorytet❓

Próbujemy bronić naszych osiągnięć i naszej pozycji. Ale czy aby nie stanowi to kroku wstecz❓ Czy siła nie bierze się z tęsknoty za tym, co w nas nieodkryte❓

Jak pokazać wartość i wykorzystać potencjał❓

Nasz autorytet zyskuje, a nasza wartość wzrasta, gdy patrzymy w przyszłość❗ A jaka jest w tym rola języka❓

Czy rozumiemy rolę języka❓

Czy wiesz dlaczego we wczesnym dzieciństwie udało Ci się nauczyć języka ojczystego❓ Czy rola języka i nauczenie się go to przypadek❓ Udało Ci się to, bo odbywał się w Tobie proces dynamicznego rozwoju❗ Nauka języka była podstawą i jednocześnie efektem tego rozwoju❗ A Twój rozwój był podstawą nauki języka i jednocześnie efektem tej nauki❗ A który język wybrać teraz❓

Dlaczego #English❓

Dlaczego we wczesnym dzieciństwie udało się nam nauczyć języka ojczystego❓ Czy rola języka i nauczenie się go to przypadek❓ Udało się nam to, bo odbywał się w nas proces dynamicznego rozwoju❗ Nauka języka była podstawą i jednocześnie efektem tego rozwoju❗ A nasz rozwój był podstawą nauki języka i jednocześnie efektem tej nauki❗ A który język wybrać teraz❓

#English to cel i środek do celu❓

Tak❗ Nie może być inaczej❗ Bo gdy oddzielamy te rzeczy (angielski od życia, co niestety jest powszechne), wtedy przegramy❗ A wygrana zależy od całościowego podejścia❗

Mamy wielką wartość, ale nasz potencjał ma większą❗

Używajmy perpetuum mobile❗ Fizyka niestety na to nie pozwala. Ale psychologia i nasza ludzka natura tylko na to czeka❗ Wykorzystajmy #English i brońmy swego autorytetu, pokazując swoją wartość, wykorzystując potencjał, rozwijając się i osiągając cele❗

Tomasz Wyszkowski

☎️ Zadzwoń❗ tel. 534TOMASZ, tj. 534866279 • 📨 Napisz❗ email: jaktoco@jaktoco.pl

Sklep. Sesje. eBOOK

Tomasz Wyszkowski, autor

Opublikowano

Angielski to pretekst?

Angielski to pretekst?

Angielski to pretekst❓ Jak w czasie sesji poświęconych nauce języka angielskiego, angielski może być tylko pretekstem❓

Osoby, z którymi pracuję, nie wierzą w uczenie (się) języka angielskiego i świetnie na tym wychodzą❗

Docieramy do swobodnej komunikacji po angielsku w najszybszy możliwy sposób❗

Poproszę o Was o chwilę zastanowienia. Kiedy z angielskim szło Wam najlepiej, a kiedy najgorzej❓

Nie pytam tu o Wasze samopoczucie podczas nauki czy atmosferę na kursie języka angielskiego. Chodzi mi o to, kiedy zyskiwaliście najwięcej umiejętności w zakresie płynnej rozmowy po angielsku, a kiedy najmniej❓ Zastanówcie się, a ja w tym czasie opowiem Wam o dzisiejszym przedpołudniu.

Jestem w środku swojego dnia pracy (jest godzina ok. 12:30). Przed południem miałem trzy sesje. Po przerwie na lunch zaczynam drugą część dnia.

Gdy spotykam się z osobami, z którymi współpracuję, nigdy żadne z nas nie wie, jaki będzie temat sesji.

Pierwszą dzisiejszą sesję miałem z osobą, która jest menedżerem HR w bardzo dużej firmie. Zadałem na początku kilka pytań (rozmawiamy wyłącznie po angielsku, niezależnie od poziomu zaawansowania danej osoby). Na jedno z nich otrzymałem dziwną odpowiedź. Intuicyjnie poprosiłem o to, by osoba ta narysowała schemat pracy z projektami, który zwykle stosuje.

Na białej tablicy ukazały się …

Na białej tablicy ukazały się takie moduły (oczywiście po angielsku!) jak np. Problem, Idea, Zespół, Zasoby, Środki, Informacje, Zakłócenia, Plan B, Zmiana, Cel, Rezultat itd. itp. Starałem się dociec, dlaczego na pytanie z początku sesji otrzymałem odpowiedź, która wcale nie dotyczyła mojego pytania. I w końcu znaleźliśmy to❗

Okazało się, że ta osoba czasami za bardzo przywiązuje się do swojego planu działania❗

Wypracowaliśmy rozwiązanie, które świetnie się sprawdza w przypadku zakłócenia planu, ale obiecaliśmy sobie, że wrócimy do tematu następnym razem.

Można się znudzić sobą❓

Czy można nie lubić angielskiego, podczas którego zajmuję się sprawami, które żywotnie mnie dotyczą❓

Uważacie, że taki sposób odbywania sesji to nauczanie angielskiego❓ Czy angielski to tylko pretekst❓ Czy bieżące doprecyzowanie struktur zdaniowych w celu umożliwienia precyzyjnej komunikacji, to uczenie języka, czy angielski to tylko pretekst❓

Drugą sesję odbyłem z osobą, która zajmuje się technologią procesów produkcyjnych. Domyślacie się o czym rozmawialiśmy❓ Trzecią sesję przed lunchem przegadałem z głównym elektrykiem z olbrzymiej fabryki. Mówiliśmy między innymi o energii biernej, operatorach sieci i rozdzielnicach. Niezwykle interesujące❗

Poziom zaawansowania w angielskim tych osób jest zróżnicowany. Ale to fachowcy w swoich dziedzinach.

Nie tracimy czasu na angielski❗

Idziemy do przodu z tym czego w życiu i w pracy potrzebują❗

Czy angielski to tylko pretekst❓

Opublikowano

Kto ma dziś czas na naukę języka angielskiego?

Kto ma dziś czas na naukę języka angielskiego?

Czy wiecie, co mam na myśli, pytając, kto ma dziś czas na naukę i doskonalenie języka angielskiego?

via GIPHY

Umiecie się zorganizować i wygospodarować dość czasu na regularną naukę? Na powtarzalne godziny? Na stałe postępy?

Kto z Was poczuł w tym momencie choć przez chwilę wyrzuty sumienia?

No wiecie,… z tego powodu, że zaczynaliście z determinacją i nawet wytrwaliście przez jakiś czas. Ale potem jakoś wszystko się rozmyło i… zniknęło w szarej mgle? Tylko że…

Muszę Wam coś wyznać. Podpuszczam Was. Od razu przepraszam za to podpuszczanie i wyjaśniam, o co chodzi.

Czy w Waszych głowach codzienne zawodowe i prywatne życie to jedno, a nauka i doskonalenie angielskiego to drugie?

Pamiętam, że od początku mojej zawodowej kariery, najpierw jako tłumacza i nauczyciela a potem jako tłumacza i mentora rozwoju poprzez komunikację, bardzo doskwierał mi ten podział!

Od początku „ucząc języka angielskiego” szukałem innej formuły i innego podejścia. Chodziło mi o podejście łączące życie i naukę angielskiego w jedną całość. Nie, inaczej powiem! Chodziło mi o podejście przywracające jedność życiu i nauce.

Tak, chodziło o przywrócenie naturalnego porządku!

Po dokonaniu ważnych odkryć dotyczących sposobu przetwarzania informacji przez nasz ludzki umysł, sposobu wyrażania naszych myśli i uczuć i sposobu reagowania na komunikaty oraz wypracowaniu unikalnych technik komunikacyjnych, zacząłem stosować swój proces w praktyce.

Efekty są oszałamiające, ale jednocześnie są przyjmowane przez moich podopiecznych jako coś normalnego i naturalnego. O co chodzi?

Powiedzcie, ile czasu (o ile nie jesteście polonist(k)ami) poświęcacie dziennie na rozmowy o języku polskim? 5%? 1%? 0%?

A do czego na co dzień używacie języka polskiego?

Tu lista jest nieskończona: praca, problemy w pracy, projekty, rozwój, szkolenia i kursy, spotkania, konferencje, dyskusje, rozmowy w cztery oczy i w większym gronie, rozmowy na biurowym korytarzu, przez telefon, albo przy automacie do kawy… itd. itp. Życie zawodowe! I to samo w nieco innej formie prywatnie.

Samo życie!

A jak jest powszechnie z nauką angielskiego? I tu lista prawie nie ma końca, ale jest zupełnie inna: podręcznikowe tematy, czytanki, dialogi, słówka, powtórki, nagrania, gramatyka, ćwiczenia, ślęczenie, praca samodzielna i w grupach… itp. itd. Nauka sobie a życie sobie!

Natomiast w procesie, który realizujemy wspólnie z moimi podopiecznymi, nie ma ani minuty, ani chwili oderwania od życia!

Bo my nie uczymy się angielskiego! Przynajmniej nie wprost! Bo to strata czasu!

My używamy angielskiego! Bo nie mamy wyjścia! Ja, jako mentor rozwoju poprzez komunikację, podczas naszych sesji, „nie umiem” ani słowa po angielsku!

Podczas naszych sesji, z użyciem wypracowanych przez lata technik komunikacyjnych…

Rozwiązujemy problemy w pracy moich podopiecznych.

Omawiamy odbywane przez nich spotkania i narady.

Omawiamy procesy technologiczne. Podsumowujemy szkolenia i kursy. Wizualizujemy przyszłe negocjacje i wyciągamy wnioski z odbytych negocjacji. Opracowujemy plany wykładów i warsztatów. Oraz…

Lista jest nieskończona!

I zależy ona od aktywności zawodowej i prywatnej danej osoby.

Niezależnie od tego, czy dana osoba dopiero zaczyna się uczyć języka angielskiego, czy chce go doskonalić, w tym procesie –

To najszybszy i najskuteczniejszy proces nauki angielskiego

– ani na chwilę nie tracisz kontaktu z tym, co Cię interesuje i zajmuje na co dzień w Twoim zawodowym i prywatnym życiu! Jesteś sobą i trzymasz rękę na pulsie swojego życia ucząc się języka angielskiego w naturalny, tj. w intuicyjny sposób, którzy przekracza wszelkie oczekiwania!

Angielski jest celem i jednocześnie środkiem do celu. Doskonale skuteczne dopełnienie!

Często słyszę od moich podopiecznych, że wypracowane przez nas wspólnie rozwiązania, poczynione odkrycia i nowe pomysły i idee, są przez nich stosowane w komunikacji na co dzień.

Na co dzień i niezależnie od języka jakiego używają, bo i po polsku, i po angielsku! Bo komunikacja jest jedna! Język, czy polski, czy angielski, służy im do podstawowego zajęcia istoty ludzkiej, do komunikacji z innymi. A czy jest to polski czy angielski, to jest to sprawa drugorzędna!

Jak to, w nauce języka angielskiego, angielski to sprawa drugorzędna, zapytacie?

Tak, tylko w taki sposób można uczyć się z maksymalna szybkością i skutecznością!

Uwierzycie im, jeśli Wam powiem, że aby nauka angielskiego była maksymalnie skuteczna, angielski musi być na drugim planie?

Dopóki się o tym sami nie przekonacie… Nie musicie mi wierzyć. Wszyscy muszą się przekonać na własnej skórze! Wiara nie ma tu nic do rzeczy!

Dodatkowy czas na naukę angielskiego nie jest nikomu do niczego potrzebny. Co więcej, nie wolno oddzielać nauki angielskiego od życia zawodowego i prywatnego!

Kto ma dziś czas na naukę i doskonalenie języka angielskiego?

Czy myśleliście kiedykolwiek o nauce i doskonaleniu angielskiego w ten sposób?

Co o tym sądzicie?

☎️ Zadzwoń❗ tel. 534TOMASZ, tj. 534866279 • 📨 Napisz❗ email: jaktoco@jaktoco.pl

Opublikowano

Co nas napędza i co nas powstrzymuje?

Co nas napędza i co nas powstrzymuje?
Myśleliście kiedyś o tym, co nas napędza i co nas powstrzymuje?
Have you ever thought about what drives us and what holds us back?
🇵🇱
🇬🇧
Jak ważne jest wyciszyć się na tyle, by to zaobserwować?
How important it is to be able to quieten yourselves well enough to be able to see that?
Jak często trzeba to robić?
How often should you do that?
To znaczy, jak często, żeby korzystać w życiu z tej wyjątkowej i osobistej wiedzy?
I mean, how often to be able to use this exclusive and personal knowledge in our lives?

Komunikacja jest wszystkim i nie ma nic prócz komunikacji!
Communication is everything and there nothing but communication!

Co napędza a co powstrzymuje nasze potrzeby, pragnienia i marzenia?
What drives and what holds backs our needs, desires and dreams?
Nie bez powodu.
And not without reason.
Bo odpowiedzi na nasze pytania są zawsze w nas!
Because the answers to our questions always lie within us!

Nie mogą być nigdzie indziej!
There’s no other place!

Przecież odpowiedź i pytanie to zawsze dwie strony tego samego medalu.
Because an answer and its question are like two sides of one coin.
Gdyby było inaczej, nic nie miałoby sensu!
If it were not so, there would be no sense in anything!
Trzeba ten sens odkryć!
We must discover that sense!
A więc,… co nas napędza a co nas powstrzymuje?
So,… what drives us and what holds us back?

Jak możemy osiągać w życiu wszystkie nasze cele, jeśli tego nie wiemy?!
How can we achieve all our goals in life if we don’t know that?!

I jeszcze jedno, czy myślisz, że to, co Cię napędza jest dobre a to, co Cię powstrzymuje jest złe?
And one more thing, do you think whatever drives is good, and whatever hold you back is bad?

Pomyśl jeszcze raz!
Think again!

Tomasz Wyszkowski | ☎️ tel. 534TOMASZ, tj. 534866279 | 📨 email

Opublikowano

Kim jesteś i czego Ci brakuje❓

#BusinessEnglish wskaże Ci drogę


Kim jesteś❓

Jesteś osobą, która ma swoje wykształcenie. Osobą, która zdobyła swoje cenne doświadczenie. Osobą znającą swoją wartość i osobą, która w swojej dziedzinie wie dokładnie, o czym mówi❗

Tak❗ Masz wielką wartość❗

Czegoś Ci brakuje❓

Jest jednak jeden problem❗

Gdy na bazie swego wykształcenia i doświadczenia i w poczuciu własnej wartości chcesz wszystko to, co masz do powiedzenia, wyrazić po angielsku, wówczas natrafiasz na trudności❗

Zastanawiasz się, gdzie jest osoba, która może Ci pomóc❓

Potrzebujesz pomocy fachowca❗

Aby skutecznie pomóc osobie takiej, jak Ty, musiałem wcześniej dokładnie poznać takie problemy i takie potrzeby.

Żeby zliczyć osoby, z którymi skutecznie współpracowałem, trzeba użyć więcej niż trzech cyfr❗

Wybór jest prosty❗

Z jednej strony, możesz robić to, co do tej pory. Możesz niczego nie zmieniać i dalej brnąć w ślepą uliczkę.

Z drugiej strony, możesz postawić na rozwój swoich umiejętności komunikacyjnych, na swobodny #BusinessEnglish i na podniesienie swojej wartości rynkowej i towarzyskiej❗

Dzwoń❗ Nie zwlekaj❗

Zadzwoń do mnie, żeby porozmawiać o tym, jak to się robi, albo napisz❗

☎️ tel. 534TOMASZ, tj. 534866279 | 📨 email

Inaczej dużo ryzykujesz❗

Dłużej nie ma co zwlekać❗

Chcesz dłużej żyć w poczuciu porażki i zniechęcenia❓

Narastający stres i bezsilność prowadzą prosto do poczucia wstydu, obniżenia samooceny i utraty niewykorzystanych możliwości❗

A co powiesz sobie po latach, gdy nie wykorzystasz swojego potencjału❓

Na jakie szczyty możesz się wspiąć❓

Pomyśl tylko, gdzie będziesz ze swoim wykształceniem, doświadczeniem i poczuciem własnej wartości, gdy Twoją wiedzę i Twoją tożsamość wyrazisz obok polskiego także po angielsku❓

Tak właśnie wspinasz się na najwyższe szczyty❗ Właśnie tak góry przenosisz❗

Opublikowano

#BusinessEnglish jest potrzebny

BusinessEnglish

#BusinessEnglish jest potrzebny Tobie, Twojej firmie, Twojemu działowi w organizacji❓

Swobodna komunikacja w #BusinessEnglish jest potrzebna do Twoich kontaktów ze współpracownikami❓

Do kontaktów Twojej firmy i organizacji w innymi firmami i organizacjami❓ W Polsce, w Europie, na całym świecie❓

Twoje potrzeby może zaspokoić tylko dedykowane i w pełni dostosowane rozwiązanie❗

Pełna komunikacja w #BusinessEnglish

Co oznacza pełna komunikacja w #BusinessEnglish❓

Gdy Ty lub Twoi pracownicy i współpracownicy potrafią w pełni wyrażać swoje myśli.

Potraficie mówić o swoich emocjach.

Gdy potraficie poprzez komunikację wspólnie rozwiązywać problemy.

I potraficie twórczo wypracowywać i prezentować nowe idee.

Jak się osiąga pełną komunikację w #BusinessEnglish

#BusinessEnglish jest potrzebny

Czy wiesz, jak się osiąga pełną komunikację w #BusinessEnglish❓

Każda osoba każdą umiejętność przyswaja po swojemu i na swój sposób.

#BusinessEnglish wymaga indywidualnego podejścia do każdej osoby.

Daje to dwie zasadnicze korzyści:

Po pierwsze, dedykowane i w pełni dostosowane podejście❗

Po drugie, niezwykłe przyspieszenie procesu nauczania❗

Metoda, która spełnia te warunki

Co to za metoda, która spełnia te warunki❓

Odpowiedź jest prosta❗

To metoda, która po pierwsze uwzględnia zindywidualizowane podejście do każdej osoby.

Po drugie, nie ma ograniczeń w zakresie tematyki zawodowej.

Po trzecie, sprawdziła się i sprawdza się w przypadku wszystkich osób i organizacji i wychodzi na przeciw bieżącym problemom i projektom komunikacyjnym❗

Jeśli chcesz wiedzieć więcej:
„Jak to co?!” Dla Uczennicy
„Jak to co?!” Dla Ucznia

Jeśli chcesz bez zobowiązań dowiedzieć się więcej lub nawiązać współpracę, rozpocznij komunikację:

Chcesz porozmawiać o Twoim, Twoich pracowników i Twoich współpracowników #BusinessEnglish

Tomasz Wyszkowski | ☎️ tel. 534TOMASZ, tj. 534866279 | 📨 email

#BusinessEnglish Kadra Firma Organizacja Communication•At•Work© Key•Words©

Sklep. Sesje. eBOOK

Tomasz Wyszkowski, autor

Opublikowano

Zysk z #BusinessEnglish!

Zysk z #BusinessEnglish!

Twój zysk z #BusinessEnglish?

Czy można mówić o zysku w kontekście #BusinessEnglish? Nawet trzeba. Koniecznie!

Ludzie działają z dwóch rodzajów pobudek.

Z pobudek pozytywnych lub z pobudek negatywnych.

Wśród pozytywnych mamy chęć uzyskania korzyści, zysku i/ lub przyjemności, satysfakcji.

Wśród negatywnych mamy strach i/ lub podnoszenie samooceny.

Są to pobudki negatywne, gdyż nie jest możliwe bezpośrednie zwalczenie strachu lub podniesienie samooceny.

Można się z nimi uporać wyłącznie niebezpośrednio.

I dlatego właśnie, jeśli te dwa czynniki bezpośrednio popychają nas do działania, wówczas mają na nas destrukcyjny wpływ.

Czy masz pewność, co Ciebie napędza do działania?

Jeśli myślisz o #BusinessEnglish, musisz mieć pewność, że przyniesie Ci on zysk!

Konkretny społeczny zysk w krótkim okresie. I konkretny finansowy zysk w długim okresie.

I który w ostatecznym rozrachunku da Ci więcej przyjemności w życiu i podniesie poziom satysfakcji z życia.

Ale jeśli chcesz podjąć się przyswojenia #BusinessEnglish z negatywnych pobudek, to lepiej dobrze się zastanów!

Działanie z negatywnych pobudek nigdy nie przynosi dobrych rezultatów!

Zanim przystąpisz do przyswajania #BusinessEnglish, musisz opracować swój #BusinessPlan!

Musisz wiedzieć, gdzie Cię Twój #BusinessEnglish docelowo zabierze!

Nie trać czasu i sił! Nie trać pieniędzy!

Ustal przede wszystkim dokładnie Twój zysk z #BusinessEnglish!

Widzisz go już jako zysk z inwestycji Twojego czasu i Twoich pieniędzy?

Osiągnij zysk z #BusinessEnglish!

Opublikowano

Mowa jest tylko srebrem?

Mowa jest tylko srebrem?

Znasz to powiedzenie, że mowa jest tylko srebrem? No, może znasz, chociaż raczej bez słowa „tylko”.

Ale żeby mówić o złocie, gdy chcesz się nauczyć… mówić? Czy aby na pewno chodzi o mówienie?

No właśnie, czego chcesz się nauczyć myśląc o swobodnej komunikacji w języku angielskim?

– Tomasz, – zwróciła się do mnie jedna z osób, ucząca się ze mną swobodnej komunikacji w języku angielskim, inżynier, przed wyjazdem w podróż służbową za granicę. – Jak mam im to tam tłumaczyć? Wiem, co chcę im powiedzieć, ale jak to wszystko ująć. Od czego zacząć. Tyle muszę im powiedzieć!

Często to słyszę. Czasami ten problem jest sformułowany inaczej, ale zasada jest ta sama: jak coś powiedzieć?!

Wszyscy stoją przed niepokonaną trudnością, która jest wynikiem przestarzałych ale niestety powszechnie stosowanych metod nauczania języka angielskiego.

Ludzie, i uczą, i uczą się, „mówić po angielsku”! Wszyscy podchodzą do języka angielskiego myśląc o „produkowaniu” zdań! To znaczy stoją przed – sztucznym i niepotrzebnym, jak się zaraz okaże, problemem – jak zacząć?

A trzeba myśleć o czymś zupełnie innym!

– A co chcesz osiągnąć? – pytam.

– Co? Co chcę osiągnąć?! Ja chcę im coś powiedzieć!

– A ja Cię pytam, co chcesz osiągnąć?

– No, chcę, żeby zrozumieli to, co chcę im powiedzieć!

– Ale komunikacja właśnie polega na tym, że nie mówisz tego, co może chcesz powiedzieć! Polega na tym, żeby nie stracić z oczu tego, co chcesz osiągnąć?

– Nie rozumiem… – mówi inżynier.

To jest właśnie moment, w którym zmienia się myślenie osób, z którymi pracuję.

– Pokaż, z czym do nich jedziesz. – proszę inżyniera. Pokazuje mi kilka produktów wytwarzanych przez jego firmę. – Ile masz problemów do omówienia? – pytam dalej.

– Cztery, pięć spraw.

– Czy masz zamiar na raz mówić o czterech, pięciu sprawach?

– To co mam robić?

– Weź jeden produkt, resztę schowaj. Pokaż im go i powiedz…

– Aha! – przerywa mi inżynier. – Mam opisać jeden problem na raz?

– Nie. Masz powiedzieć, że jest jeden problem, podać im ten produkt i… czekać!

– Na co?!

– Na ich reakcję. – mówię spokojnie.

– ??

– Od ich reakcji zależy to, jak Ty zareagujesz i jakimi słowami. Wiesz, że mowa jest tylko srebrem?

Jeśli uczymy się języka angielskiego po staremu (jak zdecydowana większość), to sami zapędzamy się w ślepą uliczkę!

Bo wtedy traktujemy język jako wymianę przygotowanych i „wyprodukowanych” zdań!

Natomiast język to reakcja na zachowanie osób, z którymi chcemy coś osiągnąć!

W doskonałej komunikacji język to reakcja na to, co widzimy i słyszymy! To uważne patrzenie i słuchanie (milczenie jest złotem!) i reagowanie na osoby, z którymi w komunikacji chcemy coś osiągnąć.

Bez tego podejścia niemożliwe jest nauczenie się języka angielskiego!

Inżynier pojechał w podróż służbową za granicę. Po powrocie pytam go:

– No i jak?

– Dobrze. – uśmiecha się.

– To znaczy? – dopytuję.

– Mówiłem jedną rzecz i… czekałem na ich reakcję. Sam reagowałem i znów czekałem na ich reakcję.

– I co?

Dogadałem się bez kłopotu i bardzo sprawnie. Krótko i na temat. Wszystkie problemy rozwiązane!

– Thank you. – powiedziałem usiłując powstrzymać uśmiech.

– Thank you. – odpowiedział inżynier z błyskiem w oku.

Bez zmiany myślenia, to jest bez powrotu do tego, czym język angielski naprawdę jest, nie nauczysz się nim posługiwać.

Możesz się tylko męczyć i tracić nadzieję. Pewnie znasz to już aż za dobrze.