Opublikowano

Wykorzystujesz swój mózg?

WYKORZYSTUJ SWÓJ MÓZG!

FORBES: IS THE HUMAN BRAIN ANALOG OR DIGITAL?

WYKORZYSTUJESZ SWÓJ MÓZG?

A może tracisz czas, pewność siebie i możliwości?

Czy uczysz się j. angielskiego wykorzystując współczesną wiedzę o tym, jak ludzki mózg:

1. pozyskuje,

2. przetwarza,

3. zapamiętuje INFORMACJE?

Bez procesu JAKTOCO tracisz dużo czasu!

Zgodnie z artykułem na Forbes•com 1. pozyskiwanie, 2. przetwarzanie i 3. zapamiętywanie informacji przez mózg przypomina i analogowy i cyfrowy sposób obróbki danych.

W nauce angielskiego trzeba stosować konkretny proces, aby j. ang. znalazł się w pamięci długotrwałej. Żeby po ang. mówić płynnie i intuicyjnie.

Części procesu:

1. właściwe prezentowanie informacji na etapie świadomej komunikacji,

2. właściwe kierowanie procesem nieświadomego przetwarzania informacji,

3. właściwe przygotowanie zakresu wiedzy do przyswojenia.

Wiedza o ludzkim mózgu jest bezlitosna. Albo ją wykorzystujesz, albo tracisz czas!

Reguły gramatyczne, słówka i tłumaczenia na j. ojczysty to duża strata czasu!

WYKORZYSTUJ SWÓJ MÓZG!

Get free help

Is The Human Brain Analog Or Digital?
Opublikowano

JAK CI IDZIE Z ANGIELSKIM?

JAK CI IDZIE Z ANGIELSKIM?

JAK CI IDZIE Z ANGIELSKIM?

Chcesz swobodnie rozmawiać po angielsku, ale brakuje Ci słówek?

Pragniesz mówić dokładnie to, co myślisz, ale nie nadążasz w myślach z tłumaczeniem swoich myśli?

Marzysz o prowadzeniu elokwentnych dyskusji, skutecznych negocjacji i ciekawych wykładów, ale robisz błędy gramatyczne?

NIE DZIW SIĘ!

Całe życie uczysz się tradycyjnymi metodami!

Wkuwasz słówka, ale gdy trzeba, słówek Ci brakuje!

Ćwiczysz tłumaczenia swoich myśli, ale podczas rozmowy nie ma czasu na tłumaczenie!

Uczysz się gramatyki, ale mówisz niegramatycznie!

Albo dalej rób co robisz i przygotuj się na ciągły stres, zawstydzenie i porażki, albo…

…zrozum, co należy zmienić, by osiągnąć Twój cel.

BEZ NASTAWIENIA NA INTUICYJNĄ KOMPETENCJĘ JĘZYKOWĄ NIC SIĘ NIE DA ZMIENIĆ!

Przygotuj się na zmianę myślenia i na zmianę na lepsze!

Tomasz Wyszkowski
tel. 534866279 (tj. 534TOMASZ)
jaktoco@jaktoco.pl

Opublikowano

Nie trać czasu i pieniędzy na pseudoangielski

Nie trać czasu i pieniędzy na pseudoangielski.

O nauce angielskiego myśli się: nudna, żmudna i nieskończona.
Wymawiacie się brakiem czasu, żeby się nie uczyć?
MUSZĘ WAS POCHWALIĆ!
Lepiej w ogóle się nie uczyć, niż uczyć się tradycyjnie!
Strata czasu i pieniędzy!

„Gdy uczysz się angielskiego na pamięć, czyli słownictwa, wyrażeń i gramatyki po polsku, nie otrzymujesz upragnionych rezultatów! W decydującym momencie brakuje Ci słówek, czasów i pewności siebie!”

„Gdy uczysz się jednostronnie mówić po angielsku, to czasami może się odważysz do kogoś odezwać, ale panikujesz, gdy ktoś uzna to za zachętę do pogłębionej rozmowy, odzywa się do Ciebie i chce coś przedyskutować!”

„Ucz się po angielsku myśleć, rozmawiać, negocjować, prowadzić spory, puentować, dociekać, argumentować, widzieć w innych partnerów do rozmowy, wspólnie się śmiać, żartować, zaskakiwać się i rozwiązywać problemy, budować i utrzymywać więzi i relacje…

PO PROSTU BYĆ SOBĄ PO ANGIELSKU!!

Angielski już Ci się nigdy nie nudzi, bo gramatyki uczysz się jak nigdy dotąd!
Na każdym poziomie jest to możliwe i bezwzględnie konieczne!
Nie trać czasu i pieniędzy na pseudoangielski.
Twój angielski może dać Ci profesjonalizm, swobodę i naturalność, których potrzebujesz, i zawodowo, i prywatnie!”

Taka prawda.

Tomasz Wyszkowski, #English intuicyjnie

Opublikowano

Co masz robić⁉️

Co masz robić⁉️
Co masz robić, by mówić po angielsku tworząc relacje⁉️
Jak To Co⁉️
Masz mi tyle do powiedzenia❗
Wszystko, co powiesz, zostanie wykorzystane…
NA TWOJĄ KORZYŚĆ❗❗

PROCES jaktoco.pl TO BRAK STRACHU PRZED MÓWIENIEM, PEŁNA POPRAWNOŚĆ I TWORZENIE RELACJI❗

Na czym polega jedyny w swoim rodzaju proces❓

Nie ma tu tradycyjnego nieskutecznego nauczyciela j. ang.! Jest komunikator/ facylitator komunikacji anglojęzycznej służącej relacjom.

Zapewnia to pełną komunikację w naturalnym przyswajaniu j. ang.❗

Stres przestaje istnieć, bo to, co mówisz Ty, jest podstawą Twojego rozwoju❗

Z jednej strony to, co mówisz, to rzeczywisty obraz stanu rozumienia przez Ciebie j. ang.❗

Z drugiej strony, jest to jednoznaczny komunikat z punktu widzenia j. ang. i ja mówię Ci, co on znaczy

Pracujesz bezpośrednio na tym, jak Ty rozumiesz j. ang.❗

Pozwala Ci to na naturalne, bezstresowe, niewymuszone i niewymagające wysiłku pamięciowego przyswajanie poprawnych gramatycznych nawyków i rozwój umiejętności poprawnej komunikacji służącej relacjom

Dzięki procesowi jaktoco.pl przyswajasz j. ang. szybciej i skuteczniej niż dziecko uczące się języka ojczystego

Proces jaktoco.pl eliminuje panikę i strach przed mówieniem oraz poczucie porażki, a Ty uczysz się w każdej chwili każdej naszej sesji w duchu komunikacji służącej tworzeniu i pogłębianiu relacji.

Tomasz Wyszkowski, jaktoco.pl

PS Przekonaj się bez zobowiązań, że to działa.

Opublikowano

PRZYCZYNA NIEPOWODZEŃ W NAUCE ANGIELSKIEGO?

CO JEST PRZYCZYNĄ NIEPOWODZEŃ W NAUCE JĘZYKA ANGIELSKIEGO?

Jaka jest PRZYCZYNA NIEPOWODZEŃ W NAUCE JĘZYKA ANGIELSKIEGO?

Dorośli przystępując do nauki języka angielskiego chcą (niestety) jednego: nauczyć się tłumaczyć na angielski polskie zdania!

Niestety (to już drugie niestety), metody stosowane na rynku tego właśnie uczą.

Skąd dorosłe uczennice i dorośli uczniowie mają wiedzieć, że ta droga prowadzi donikąd? No skąd?!

Skoro wszystkie metody, podręczniki, nauczyciele wiodą dorosłe Polki i dorosłych Polaków, pracownice i pracowników firm, uczestniczki i uczestników wewnętrznych i zewnętrznych szkoleń językowych, właśnie w tym kierunku?!

A czy mówienie jakimkolwiek językiem (po polsku, po angielsku, po chińsku, w języku suahili…) jest wysiłkiem intelektualnym, czy jest odruchem?

Pytanie retoryczne!!

A więc jaka jest PRZYCZYNA NIEPOWODZEŃ W NAUCE ANGIELSKIEGO?

Aby nauczyć się mówić odruchowo, NALEŻY UCZYĆ SIĘ ODRUCHOWEGO MÓWIENIA (a nie TŁUMACZENIA!).

(Więcej o tym w książce pt. Jak to co?!).

Oto tajemnica: przyjemnie, z sensem i najszybciej jak można – tak należy uczyć się angielskiego!

Zgadzacie się? 🤔

A może słyszycie o tym po raz pierwszy i nie wiecie, jak w nauce j. ang. sięgać wprost do pamięci długotrwałej?
(O tym w innym artykule).

Opublikowano

Cel życia i wielkie zadanie

Cel życia i wielkie zadanie

Zmienić myślenie

Zmienić myślenie Polek i Polaków, by mogli dokonać zmiany życia na lepsze!

Zanim Wam powiem o tym, jakie myślenie chcę zmienić, chcę podkreślić pewną rzecz. Chodzi o przedstawienie mojej misji i pasji. Nikogo do niczego tutaj nie zachęcam. Chcę się z Wami podzielić najważniejszą rzeczą w moim życiu. Dziękuję, jeśli zechcecie posłuchać.

Codziennie rozmawiam

Codziennie rozmawiam z wieloma osobami, które mają bezpośredni związek z uczeniem (się) języka angielskiego. Są to trzy kategorie osób: osoby, które nauczają języka angielskiego, osoby, które się tego języka uczą i osoby, które chcą się go (najczęściej ponownej) uczyć, ale nie potrafią się na to zdobyć.

Osoby ze wszystkich tych grup

Osoby ze wszystkich tych grup myślą o nauce języka angielskiego w prawie identyczny sposób.

Te z pierwszej grupy

Te z pierwszej grupy (osoby uczące) myślą, że ich dorosłe uczennice i dorośli uczniowie muszą długo się uczyć i dużo pracować, żeby zrozumieć gramatykę, dużo powtarzać, żeby zapamiętać słówka i dużo ćwiczyć, żeby nauczyć się szybko tłumaczyć frazy i zdania z polskiego na angielski i odwrotnie. Myślą tak dlatego, gdyż same były poddane takiej długotrwałej nauce angielskiego i nie wyobrażają sobie innej możliwości uczenia niż poprzez wyjaśnianie gramatyki, żmudne powtórki pamięciowe i tłumaczenia z języka na język.

Osoby z drugiej grupy

Osoby z drugiej grupy (uczące się) narzekają na uciążliwość prób zrozumienia gramatyki, na to, że trudno im utrzymać systematyczność pracy powtórkowej, bo nie widzą zadowalających efektów, i na to, że niewiele się da skutecznie przetłumaczyć, a jeśli się da, to w komunikacji nie ma czasu na tłumaczenia!

I ostatnia grupa

I ostatnia grupa dorosłych Polek i dorosłych Polaków (osób, które się jeszcze – najczęściej ponownie – nie uczą) odkłada ten moment w nieskończoność, bo widzą w takim przedsięwzięciu (albo pamiętają z poprzednich prób) to samo, co poprzednia z wymienionych grup. I nie mają one ochoty ani woli, by tym wszystkim sobie głowę zawracać, tym bardziej, że (myślą one i oni) są inne ważniejsze i łatwiejsze sprawy na głowie!

Czy wiecie już?

Czy wiecie już, jakie myślenie o uczeniu się języka angielskiego dominuje w Polsce? Rozumiecie, jakie myślenie chcę zmienić? Czy widzicie, co jest celem mojego życia i na czym polega moje wielkie zadanie?

Obecne myślenie

Obecne myślenie o nauce języka angielskiego, która utożsamiana jest z fałszywym wysiłkiem intelektualnym, nieskuteczną systematycznością powtórek i uciążliwością niejednoznacznych tłumaczeń dramatycznie obniża poziom opanowania języka angielskiego przez dorosłe osoby w Polsce.

Znajomość języka angielskiego wśród nas, ludzi z kraju nad Wisłą, jest bardzo niska. Jest co zmieniać! I co nawet ważniejsze, jest na co!

Przez długi czas

Przez długi czas mojego życia nie zdawałem sobie do końca sprawy z tego, na czym polega moje przeznaczenie, albo jak kto woli moja misja, z którą się utożsamiam (tak, wiem! Wielkie słowa, ale używam ich z całą odpowiedzialnością!). Najczęściej moje podejście było i jest nierozumiane, niejednokrotne zbywane wzruszeniem ramion a czasami wręcz zwalczane. Zmiana myślenia u innych wymaga niewzruszonej wizji, cierpliwości i czasu.

A nie jest łatwo

A nie jest łatwo zrezygnować ze starego myślenia, które daje wrażenie poczucia kontroli. Gramatyka, ćwiczenia pamięciowe i tłumaczenia (tzw. Perfidna Triada) to, wydaje się, logiczna droga do biegłego języka angielskiego. Ale to mylne przeświadczenie.

Nad językiem nigdy nie ma się kontroli, bo to jest zjawisko. Nie bez powodu językoznawcy (i o polskim, i o angielskim, i o każdym innym) o języku mówią „język naturalny”. Nie człowiek stworzył języki i dlatego człowiek nie ma nad nimi kontroli. A więc jak się w naturalny sposób uczyć języka angielskiego?

Od prostej myśli

Wszystko zaczęło się od prostej myśli. Pomyślałem kiedyś, że może to, co twierdzą uznani metodycy i nauczyciele na świecie, czyli to, że języka ojczystego uczymy się w dzieciństwie inaczej niż potem jako dorośli drugiego języka (angielskiego), to NIEPRAWDA?

Moja intuicja mówiła mi, że genialność ludzkiego dziecięcego mózgu przy przyswajaniu języka ojczystego nie może mijać z wiekiem. Wierzyłem w to, że języka, i polskiego w dzieciństwie, i angielskiego teraz, możemy uczyć się tak samo! Jedynie ta osoba, która się uczy, sposób jej życia i warunki w jakich żyje, zmieniają się, i żeby odnieść sukces nie wolno zmieniać samego procesu, wystarczy w nim tylko te zmiany związane z wiekiem i rozwojem uwzględnić.

Od tamtej pory

Od tamtej pory cały swój wysiłek wkładałem w odkrycie zasad rządzących naturalnym procesem uczenia (się) języka i przystosowywaniem go do osób dorosłych. Z czasem coraz bardziej naocznie przekonywałem się, że Perfidna Triada (gramatyka, praca pamięciowa i tłumaczenia) utrudnia przyswojenie języka angielskiego. I udowadniałem, że można uczyć dorosłych tego języka szybko i skutecznie, jeśli umiejętnie zastosuje się proces, który wszyscy przeszliśmy w dzieciństwie przy języku polskim. I wtedy nastąpił przełom.

Przełom nastąpił

Przełom nastąpił wtedy, gdy zrozumiałem, że języka (angielskiego) istota ludzka uczy się najszybciej nie wprost, a – w pewnym sensie – przy okazji! Tak! Gdy uświadomiłem sobie, że ludzie – od najmłodszych dzieci po dorosłych – uczą się języka ojczystego i angielskiego, nie po to by te języki zrozumieć, opisać i zapamiętać, tylko po to, aby rozmawiać z innymi ludźmi. Jednym słowem, aby się komunikować, tworzyć więzi i podtrzymywać relacje!

Zrozumiałem oczywistą prawdę

I wtedy zrozumiałem oczywistą prawdę, że najprostszym, najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na naukę języka angielskiego u dorosłych jest oparcie jej nie na pamięci a na komunikacji, która tworzy więzi i podtrzymuje relacje! Oznacza, to że nie wolno tracić czasu na zapamiętywanie języka i wierzyć, że pamięć magicznie przejdzie w umiejętność komunikacji!

Należy poświęcać czas

Należy poświęcać czas na próby komunikacji (nie takiej prostej jak u dzieci a wyrafinowanej, precyzyjnej i specjalistycznej, jak to u dorosłych), która przechodzi w naturalne, użytkowe i intuicyjne pamiętanie języka. I na dodatek w bardzo krótkim czasie!

Dlaczego tak?

Dlaczego tak się dzieje? Bo nasze dorosłe umysły nie straciły nic z naszej „dziecięcego” geniuszu! To, czego nie można nam odmówić, to kreatywność, domyślność, umiejętność interpretacji i intuicja. Oraz naszej potrzeby tworzenia więzi i podtrzymywania relacji. I od tych cech właśnie wszystko zależy!

Tych cech naszego umysłu nie daje się używać do przyswajania wiedzy z dziedzin opartych na odkryciach, doświadczeniach i wnioskowaniu, czyli wiedzy ujętej w nauki ścisłe. Bo w ich przypadku mamy do czynienia z przekazywaniem informacji. A w uczeniu się języka chodzi o wykorzystanie tych cech naszego umysłu, które wymykają się naukowemu opisowi.

Przyznam się do błędu

Przyznam się do błędu, jeśli wskażecie mi naukową analizę i wyjaśnienie kreatywności, domyślności, interpretacji wieloznacznych treści oraz intuicji.

Są próby

Są próby analizy tych cech i próby ich wyjaśnienia, ale są dowody na to, że żadna z nich nie zakończyła się sukcesem. Gdyby to się komuś udało, już mielibyśmy komputery obdarzone intuicją, potrafiące kreować dzieła sztuki, potrafiące domyślać się naszego stanu ducha i interpretować nasze słowa i zachowania. Psychologowie i tłumacze przestaliby być potrzebni!

Wszystkie z wymienionych cech

Wszystkie z wymienionych cech naszego umysłu są niezbędne w codziennej służącej nam do pracy i życia komunikacji służącej relacjom. A wiecie przecież, że powszechnie stosowane metody nauki języka angielskiego wcale nie wykorzystują tych naszych cech, albo nieświadomie i w bardzo ograniczonym zakresie!

Uczenie się angielskiego

Uczenie się angielskiego z zastosowaniem teoretycznego opisu języka to strata czasu! Jest to uczenie się o języku a nie języka! I stanowi to odsuwanie w nieokreśloną przyszłość automatyzmu i intuicyjności w biegłym wykorzystywaniu języka angielskiego.

Aby skutecznie uczyć

Aby skutecznie uczyć dorosłe Polki i dorosłych Polaków języka angielskiego z zastosowaniem naturalnego procesu potrzebne są wypracowane przez lata techniki komunikacyjne. Potrzebna jest wiedza o tym, co naprawdę zapamiętuje nasz mózg (a nie są to wcale powtórki!). Potrzeba znajomości tego, co jest najważniejsze podczas sesji nauki języka angielskiego.

Trzeba przestrzegać rygorystycznych warunków

Trzeba przestrzegać rygorystycznych warunków sprzyjających naturalnemu procesowi nauki. Należy przygotować uczennicę lub ucznia do tego procesu i prowadzić nad nimi nadzór, aby nie wpadali w złą praktykę Perfidnej Triady.

Chyba największą korzyścią

Chyba największą korzyścią z takiego podejścia do nauki języka angielskiego, poza szybkim i skutecznym uzyskaniem samej umiejętności biegłego się nim posługiwania, jest wzbudzenie w sobie pewnego niewzruszonego przeświadczenia opartego na doświadczeniu. Przeświadczenia o nieprzemijającej sile naszego ludzkiego umysłu, który w tym procesie w końcu przestajemy traktować jako zwykłe pamięciowe składowisko informacji i danych.

Z czasem zaczynamy doceniać

Z czasem zaczynamy doceniać nasz umysł jako subtelny instrument do wyrażania naszej rozwijającej się i wrastającej tożsamości. Do poszerzania naszych zawodowych kompetencji. Do pełniejszego realizowania się w zakresie naszych pasji. Wreszcie do skuteczniejszego komunikowania się dzięki tworzeniu relacji i w życiu zawodowym i prywatnym. Dlaczego? Posłuchajcie.

Najistotniejsze zostawiłem na koniec

Najistotniejsze zostawiłem na koniec. Jako dzieci przyswoiliśmy język ojczysty z taką łatwością, bo procesowi przyswajania języka towarzyszył proces rozwoju osobowości i tożsamości poprzez tworzenie więzi i podtrzymywanie relacji. I na odwrót rozwój osobowości i tożsamości nie byłby możliwy bez rozwoju języka i takiej komunikacji z otoczeniem. To był tak naprawdę jednorodny wielowątkowy proces.

Aby odnieść sukces

Aby odnieść sukces obecnie z językiem angielskim należy odrzucić Perfidną Triadę, i przygotować się na dalszy rozwój. Bo tylko w warunkach rozwoju nas samych język ma szansę na przyswojenie w naturalnym procesie. Wyłącznie w ramach jednolitego procesu sprzężenia zwrotnego dodatniego!

Proces sprawdza się

Proces sprawdza się także doskonale z osobami doskonalącymi swój angielski. Pracuję także z osobami, które posługują się biegle angielskim, ale którym zależy na przygotowaniu się do wykładów, prezentacji, warsztatów, szkoleń, negocjacji i w ogóle do skutecznej komunikacji i w biznesie i gronie znajomych i przyjaciół. Osoby te coraz bardziej rozumieją bowiem ten wielowątkowy proces i chcą go wykorzystać do swego rozwoju.

Wiem

Wiem, że będę realizował swoje zadanie z pasją i nieustannie dążył do realizacji celu mojego życia. Zrobię wszystko, by jak największą liczbę ludzi z odkrytą prawdą zaznajomić, do niej przekonać i jak najwięcej ludzi uczyć i pomagać im wzrastać w naturalny sposób poprzez komunikację anglojęzyczną służącą relacjom.

Pasja i przekonanie o słuszności

Jednak pasja i przekonanie o słuszności drogi są we mnie ogromne. I chociaż zadanie jest wielkie i jednego życia nie starczy do zapewnienia powszechnej zmiany to wiem, że zrobić wszystko, by skutecznie działać.

Jest o co!

A jest o co! Chociaż nie każda zmiana myślenia prowadzi do wzniesienia się na wyższy poziom, to jednak wzniesienie się na wyższy poziom zawsze wymaga zmiany myślenia.

Zmienić życie

Zmienić życie Polek i Polaków poprzez naturalne spojrzenie na nas samych, na możliwości naszych umysłów, poprzez udoskonalenie procesu komunikacji służącej relacjom i uzyskanie tego także w ramach języka angielskiego! Oto cel mojego życia i moje wielkie zadanie.

Dziękuję Wam za doczytanie do końca.

Tomasz Wyszkowski

PS Perfidną Triadę opisałem obszernie w książce (e-book) pt. Jak to co?! Języka angielskiego kurs Twój ostatni (wersja Dla Uczennicy lub wersja Dla Ucznia).

Opublikowano

Kim jesteśmy?

Dlaczego #English?

Kim jesteśmy? I co z tym robimy?

Kim jesteśmy? Jesteśmy osobami wykształconymi. Doświadczonymi. Znającymi swoją wartość❗

Umiemy bronić swojej wartości❓

Jesteśmy autorytetami w swojej dziedzinie. Dotarcie tu, gdzie jesteśmy, to osiągnięcie. Bronimy swego autorytetu❓ Czy robimy to wzmacniając go, czy nieświadomie go osłabiając❓

Co osłabia nasz autorytet❓

Próbujemy bronić naszych osiągnięć i naszej pozycji. Ale czy aby nie stanowi to kroku wstecz❓ Czy siła nie bierze się z tęsknoty za tym, co w nas nieodkryte❓

Jak pokazać wartość i wykorzystać potencjał❓

Nasz autorytet zyskuje, a nasza wartość wzrasta, gdy patrzymy w przyszłość❗ A jaka jest w tym rola języka❓

Czy rozumiemy rolę języka❓

Czy wiesz dlaczego we wczesnym dzieciństwie udało Ci się nauczyć języka ojczystego❓ Czy rola języka i nauczenie się go to przypadek❓ Udało Ci się to, bo odbywał się w Tobie proces dynamicznego rozwoju❗ Nauka języka była podstawą i jednocześnie efektem tego rozwoju❗ A Twój rozwój był podstawą nauki języka i jednocześnie efektem tej nauki❗ A który język wybrać teraz❓

Dlaczego #English❓

Dlaczego we wczesnym dzieciństwie udało się nam nauczyć języka ojczystego❓ Czy rola języka i nauczenie się go to przypadek❓ Udało się nam to, bo odbywał się w nas proces dynamicznego rozwoju❗ Nauka języka była podstawą i jednocześnie efektem tego rozwoju❗ A nasz rozwój był podstawą nauki języka i jednocześnie efektem tej nauki❗ A który język wybrać teraz❓

#English to cel i środek do celu❓

Tak❗ Nie może być inaczej❗ Bo gdy oddzielamy te rzeczy (angielski od życia, co niestety jest powszechne), wtedy przegramy❗ A wygrana zależy od całościowego podejścia❗

Mamy wielką wartość, ale nasz potencjał ma większą❗

Używajmy perpetuum mobile❗ Fizyka niestety na to nie pozwala. Ale psychologia i nasza ludzka natura tylko na to czeka❗ Wykorzystajmy #English i brońmy swego autorytetu, pokazując swoją wartość, wykorzystując potencjał, rozwijając się i osiągając cele❗

Tomasz Wyszkowski

☎️ Zadzwoń❗ tel. 534TOMASZ, tj. 534866279 • 📨 Napisz❗ email: jaktoco@jaktoco.pl

Sklep. Sesje. eBOOK

Tomasz Wyszkowski, autor

Opublikowano

Angielski to pretekst?

Angielski to pretekst?

Angielski to pretekst❓ Jak w czasie sesji poświęconych nauce języka angielskiego, angielski może być tylko pretekstem❓

Osoby, z którymi pracuję, nie wierzą w uczenie (się) języka angielskiego i świetnie na tym wychodzą❗

Docieramy do swobodnej komunikacji po angielsku w najszybszy możliwy sposób❗

Poproszę o Was o chwilę zastanowienia. Kiedy z angielskim szło Wam najlepiej, a kiedy najgorzej❓

Nie pytam tu o Wasze samopoczucie podczas nauki czy atmosferę na kursie języka angielskiego. Chodzi mi o to, kiedy zyskiwaliście najwięcej umiejętności w zakresie płynnej rozmowy po angielsku, a kiedy najmniej❓ Zastanówcie się, a ja w tym czasie opowiem Wam o dzisiejszym przedpołudniu.

Jestem w środku swojego dnia pracy (jest godzina ok. 12:30). Przed południem miałem trzy sesje. Po przerwie na lunch zaczynam drugą część dnia.

Gdy spotykam się z osobami, z którymi współpracuję, nigdy żadne z nas nie wie, jaki będzie temat sesji.

Pierwszą dzisiejszą sesję miałem z osobą, która jest menedżerem HR w bardzo dużej firmie. Zadałem na początku kilka pytań (rozmawiamy wyłącznie po angielsku, niezależnie od poziomu zaawansowania danej osoby). Na jedno z nich otrzymałem dziwną odpowiedź. Intuicyjnie poprosiłem o to, by osoba ta narysowała schemat pracy z projektami, który zwykle stosuje.

Na białej tablicy ukazały się …

Na białej tablicy ukazały się takie moduły (oczywiście po angielsku!) jak np. Problem, Idea, Zespół, Zasoby, Środki, Informacje, Zakłócenia, Plan B, Zmiana, Cel, Rezultat itd. itp. Starałem się dociec, dlaczego na pytanie z początku sesji otrzymałem odpowiedź, która wcale nie dotyczyła mojego pytania. I w końcu znaleźliśmy to❗

Okazało się, że ta osoba czasami za bardzo przywiązuje się do swojego planu działania❗

Wypracowaliśmy rozwiązanie, które świetnie się sprawdza w przypadku zakłócenia planu, ale obiecaliśmy sobie, że wrócimy do tematu następnym razem.

Można się znudzić sobą❓

Czy można nie lubić angielskiego, podczas którego zajmuję się sprawami, które żywotnie mnie dotyczą❓

Uważacie, że taki sposób odbywania sesji to nauczanie angielskiego❓ Czy angielski to tylko pretekst❓ Czy bieżące doprecyzowanie struktur zdaniowych w celu umożliwienia precyzyjnej komunikacji, to uczenie języka, czy angielski to tylko pretekst❓

Drugą sesję odbyłem z osobą, która zajmuje się technologią procesów produkcyjnych. Domyślacie się o czym rozmawialiśmy❓ Trzecią sesję przed lunchem przegadałem z głównym elektrykiem z olbrzymiej fabryki. Mówiliśmy między innymi o energii biernej, operatorach sieci i rozdzielnicach. Niezwykle interesujące❗

Poziom zaawansowania w angielskim tych osób jest zróżnicowany. Ale to fachowcy w swoich dziedzinach.

Nie tracimy czasu na angielski❗

Idziemy do przodu z tym czego w życiu i w pracy potrzebują❗

Czy angielski to tylko pretekst❓

Opublikowano

Kto ma dziś czas na naukę języka angielskiego?

Kto ma dziś czas na naukę języka angielskiego?

Czy wiecie, co mam na myśli, pytając, kto ma dziś czas na naukę i doskonalenie języka angielskiego?

via GIPHY

Umiecie się zorganizować i wygospodarować dość czasu na regularną naukę? Na powtarzalne godziny? Na stałe postępy?

Kto z Was poczuł w tym momencie choć przez chwilę wyrzuty sumienia?

No wiecie,… z tego powodu, że zaczynaliście z determinacją i nawet wytrwaliście przez jakiś czas. Ale potem jakoś wszystko się rozmyło i… zniknęło w szarej mgle? Tylko że…

Muszę Wam coś wyznać. Podpuszczam Was. Od razu przepraszam za to podpuszczanie i wyjaśniam, o co chodzi.

Czy w Waszych głowach codzienne zawodowe i prywatne życie to jedno, a nauka i doskonalenie angielskiego to drugie?

Pamiętam, że od początku mojej zawodowej kariery, najpierw jako tłumacza i nauczyciela a potem jako tłumacza i mentora rozwoju poprzez komunikację, bardzo doskwierał mi ten podział!

Od początku „ucząc języka angielskiego” szukałem innej formuły i innego podejścia. Chodziło mi o podejście łączące życie i naukę angielskiego w jedną całość. Nie, inaczej powiem! Chodziło mi o podejście przywracające jedność życiu i nauce.

Tak, chodziło o przywrócenie naturalnego porządku!

Po dokonaniu ważnych odkryć dotyczących sposobu przetwarzania informacji przez nasz ludzki umysł, sposobu wyrażania naszych myśli i uczuć i sposobu reagowania na komunikaty oraz wypracowaniu unikalnych technik komunikacyjnych, zacząłem stosować swój proces w praktyce.

Efekty są oszałamiające, ale jednocześnie są przyjmowane przez moich podopiecznych jako coś normalnego i naturalnego. O co chodzi?

Powiedzcie, ile czasu (o ile nie jesteście polonist(k)ami) poświęcacie dziennie na rozmowy o języku polskim? 5%? 1%? 0%?

A do czego na co dzień używacie języka polskiego?

Tu lista jest nieskończona: praca, problemy w pracy, projekty, rozwój, szkolenia i kursy, spotkania, konferencje, dyskusje, rozmowy w cztery oczy i w większym gronie, rozmowy na biurowym korytarzu, przez telefon, albo przy automacie do kawy… itd. itp. Życie zawodowe! I to samo w nieco innej formie prywatnie.

Samo życie!

A jak jest powszechnie z nauką angielskiego? I tu lista prawie nie ma końca, ale jest zupełnie inna: podręcznikowe tematy, czytanki, dialogi, słówka, powtórki, nagrania, gramatyka, ćwiczenia, ślęczenie, praca samodzielna i w grupach… itp. itd. Nauka sobie a życie sobie!

Natomiast w procesie, który realizujemy wspólnie z moimi podopiecznymi, nie ma ani minuty, ani chwili oderwania od życia!

Bo my nie uczymy się angielskiego! Przynajmniej nie wprost! Bo to strata czasu!

My używamy angielskiego! Bo nie mamy wyjścia! Ja, jako mentor rozwoju poprzez komunikację, podczas naszych sesji, „nie umiem” ani słowa po angielsku!

Podczas naszych sesji, z użyciem wypracowanych przez lata technik komunikacyjnych…

Rozwiązujemy problemy w pracy moich podopiecznych.

Omawiamy odbywane przez nich spotkania i narady.

Omawiamy procesy technologiczne. Podsumowujemy szkolenia i kursy. Wizualizujemy przyszłe negocjacje i wyciągamy wnioski z odbytych negocjacji. Opracowujemy plany wykładów i warsztatów. Oraz…

Lista jest nieskończona!

I zależy ona od aktywności zawodowej i prywatnej danej osoby.

Niezależnie od tego, czy dana osoba dopiero zaczyna się uczyć języka angielskiego, czy chce go doskonalić, w tym procesie –

To najszybszy i najskuteczniejszy proces nauki angielskiego

– ani na chwilę nie tracisz kontaktu z tym, co Cię interesuje i zajmuje na co dzień w Twoim zawodowym i prywatnym życiu! Jesteś sobą i trzymasz rękę na pulsie swojego życia ucząc się języka angielskiego w naturalny, tj. w intuicyjny sposób, którzy przekracza wszelkie oczekiwania!

Angielski jest celem i jednocześnie środkiem do celu. Doskonale skuteczne dopełnienie!

Często słyszę od moich podopiecznych, że wypracowane przez nas wspólnie rozwiązania, poczynione odkrycia i nowe pomysły i idee, są przez nich stosowane w komunikacji na co dzień.

Na co dzień i niezależnie od języka jakiego używają, bo i po polsku, i po angielsku! Bo komunikacja jest jedna! Język, czy polski, czy angielski, służy im do podstawowego zajęcia istoty ludzkiej, do komunikacji z innymi. A czy jest to polski czy angielski, to jest to sprawa drugorzędna!

Jak to, w nauce języka angielskiego, angielski to sprawa drugorzędna, zapytacie?

Tak, tylko w taki sposób można uczyć się z maksymalna szybkością i skutecznością!

Uwierzycie im, jeśli Wam powiem, że aby nauka angielskiego była maksymalnie skuteczna, angielski musi być na drugim planie?

Dopóki się o tym sami nie przekonacie… Nie musicie mi wierzyć. Wszyscy muszą się przekonać na własnej skórze! Wiara nie ma tu nic do rzeczy!

Dodatkowy czas na naukę angielskiego nie jest nikomu do niczego potrzebny. Co więcej, nie wolno oddzielać nauki angielskiego od życia zawodowego i prywatnego!

Kto ma dziś czas na naukę i doskonalenie języka angielskiego?

Czy myśleliście kiedykolwiek o nauce i doskonaleniu angielskiego w ten sposób?

Co o tym sądzicie?

☎️ Zadzwoń❗ tel. 534TOMASZ, tj. 534866279 • 📨 Napisz❗ email: jaktoco@jaktoco.pl

Opublikowano

Co nas napędza i co nas powstrzymuje?

Co nas napędza i co nas powstrzymuje?
Myśleliście kiedyś o tym, co nas napędza i co nas powstrzymuje?
Have you ever thought about what drives us and what holds us back?
🇵🇱
🇬🇧
Jak ważne jest wyciszyć się na tyle, by to zaobserwować?
How important it is to be able to quieten yourselves well enough to be able to see that?
Jak często trzeba to robić?
How often should you do that?
To znaczy, jak często, żeby korzystać w życiu z tej wyjątkowej i osobistej wiedzy?
I mean, how often to be able to use this exclusive and personal knowledge in our lives?

Komunikacja jest wszystkim i nie ma nic prócz komunikacji!
Communication is everything and there nothing but communication!

Co napędza a co powstrzymuje nasze potrzeby, pragnienia i marzenia?
What drives and what holds backs our needs, desires and dreams?
Nie bez powodu.
And not without reason.
Bo odpowiedzi na nasze pytania są zawsze w nas!
Because the answers to our questions always lie within us!

Nie mogą być nigdzie indziej!
There’s no other place!

Przecież odpowiedź i pytanie to zawsze dwie strony tego samego medalu.
Because an answer and its question are like two sides of one coin.
Gdyby było inaczej, nic nie miałoby sensu!
If it were not so, there would be no sense in anything!
Trzeba ten sens odkryć!
We must discover that sense!
A więc,… co nas napędza a co nas powstrzymuje?
So,… what drives us and what holds us back?

Jak możemy osiągać w życiu wszystkie nasze cele, jeśli tego nie wiemy?!
How can we achieve all our goals in life if we don’t know that?!

I jeszcze jedno, czy myślisz, że to, co Cię napędza jest dobre a to, co Cię powstrzymuje jest złe?
And one more thing, do you think whatever drives is good, and whatever hold you back is bad?

Pomyśl jeszcze raz!
Think again!

Tomasz Wyszkowski | ☎️ tel. 534TOMASZ, tj. 534866279 | 📨 email