Opublikowano Dodaj komentarz

Pozbądź się stresu mówiąc po angielsku

🇬🇧 Pozbądź się stresu, zyskaj pewność siebie i 100% poprawności mówiąc po angielsku 🇬🇧

Zobacz, jak stosując UWAŻNOŚĆ KOMUNIKACYJNĄ możesz mówić po angielsku bez stresu, z pewnością siebie i ze 100% poprawnością.

Jeśli chcesz stosować język angielski w pracy i życiu osobistym tak, jak stosujesz język ojczysty, to dowiedz się, jak to zrobić.

Witaj,

Świetnie, że czytasz to zaproszenie do zmiany Twojego życia.

Dziękuję, że poświęcasz swój czas i uwagę i chcesz znaleźć rozwiązanie Twojego problemu.

Sam pamiętam, gdy…

Sam pamiętam, gdy wspominam dawne lata, jak to jest, gdy nie można po angielsku mówić tego, co się chce. Zamiast patrząc rozmówcom w oczy, cieszyć się rozmową i załatwiać ważne dla mnie sprawy, czerwieniłem się, czułem stres i niepokój, spadała moja samoocena i myślałem, że angielski nie dla mnie.

Wiem dobrze, że chcesz, żeby angielski był Twoim językiem tak, jak jest nim język polski.

Możesz to osiągnąć!

Porozmawiajmy o Twoim problemie i jego rozwiązaniu.

🇬🇧 Pozbądź się stresu, zyskaj pewność siebie i 100% poprawności mówiąc po angielsku 🇬🇧

Tomasz English Wyszkowski

***

🇬🇧 Get rid of stress, gain self-confidence and 100% correctness speaking English 🇬🇧

Find out how to speak English without stress, with self-confidence and 100% grammatical correctness through COMMUNICATION MINDFULNESS.

If you want to use English for your professional and private life as well as you use your mother tongue, you have to find out how to do it.

Welcome,

It is great that you are reading this invitation to change your life.

Thank you that you are investing your time and attention and you want to solve your problem.

I remember myself…

I remember myself, when I think about my life years ago, how it was when I could not say what I wanted to say. Instead of looking my interlocutors in the eye, enjoy my conversations and deal with matters important to me, I remember blushing, feeling uneasy and stressed out, undermining my self-esteem and I thought English was not for me.

I know full well you want English to be your language as much as Polish is yours.

You can get it!

Let’s talk about your problem and your solution.

🇬🇧 Get rid of stress, gain self-confidence and 100% correctness speaking English 🇬🇧

Tomasz English Wyszkowski

Pozbądź się stresu mówiąc po angielsku
Opublikowano

Nie odzywaj się po angielsku

🇬🇧 Nie odzywaj się po angielsku, zanim nie wysłuchasz emocji 🇬🇧

Znasz polski, bo Twoje emocje w dzieciństwie ci służyły.

Nie odtworzysz tego, ale jednak możesz sobie coś uświadomić.

Emocje warunkują przyswajanie wiedzy i umiejętności.

Chcesz mówić po angielsku?!
Brednie!
CHCESZ POZBYĆ SIĘ NIEPEWNOŚCI, NIEPOKOJU I STRESU, KTÓRE ODCZUWASZ, GDY CHCESZ ODEZWAĆ SIĘ PO ANGIELSKU!

Nie odzywaj się po angielsku

Wysłuchaj tego, co Twoje emocje mają Ci do powiedzenia, weź oddech i… zacznij mówić!


🇬🇧 Don’t say a word in English, before you hear out your emotions 🇬🇧

You know your mother tongue, because your emotions were there for you when you were a child.

You cannot reconstruct that but you can become aware of something.

Emotions condition the quality of acquisition of any knowledge and skill.

You want to speak English?!
Rubbish!
YOU WANT TO GET RID OF THE UNCERTAINTY, DISQUIET AND STRESS YOU FEEL WHEN YOU WANT TO UTTER A WORD IN ENGLISH!

Don’t say a word in English

Hear your emotions out, take a breath and… start speaking!

Tomasz English Wyszkowski

Opublikowano

Zmiana a angielski Marka

Zmiana a angielski Marka

Zmiana a angielski Marka w teorii i w praktyce

WSZYSTKO, co myślisz o ZMIANIE, to NIEPRAWDA!

Marku, stale starasz się przygotować na zmiany. Działasz w związku z tym w oparciu o próbę PRZEWIDZENIA ZMIANY. Tracisz czas!

Badania dowodzą (link), że BEZNADZIEJNIE przewidujesz przyszłość! Wynika to z „ILUZJI KOŃCA HISTORII”, która rządzi ludzkim myśleniem. „Przygotowywanie się do zmiany” ma efekt tylko psychologiczny.

Nie trać czasu

Nie trać czasu, poznaj prawdę: nikt nie umie przewidzieć zmiany! Potrzebujesz skupiać się na CZYMŚ INNYM.

Rozwijasz się i działasz skutecznie nie poprzez „przygotowywanie się” do zmiany a poprzez KREACJĘ ZMIANY!

Pomyśl o nauce angielskiego.

Jeśli próbujesz zrozumieć to, co jest Ci tłumaczone, to „przewidujesz” (hi, hi!) i czekasz na to, że KIEDYŚ nastąpi POŻĄDANA ZMIANA (hi, hi!). A jakie są efekty? (Tutaj Marek przypomniał sobie swoje zawstydzenie i zażenowanie. Tyle się już uczy, a w dalszym ciągu jest do niczego!)

Nie chodzi tylko o angielski.

W każdej dziedzinie musisz ŚWIADOMIE KREOWAĆ ZMIANĘ. W trakcie sesji z osobą znającą NATURĘ MYŚLENIA musisz kwestionować, pytać i odpowiadać DLACZEGO!

Kreacja zmiany

Marku, Twój umysł uczy się i rozwija NIE poprzez REAKCJĘ NA ZMIANĘ, a poprzez KREACJĘ ZMIANY!

Tomasz English Wyszkowski, WHY

Zmiana a angielski Marka
ZMIANA A ANGIELSKI MARKA
Opublikowano

Co ratuje życie

Co ratuje życie

CO RATUJE ŻYCIE, gdy wisi ono na włosku?

Angielski przez 5

Chcesz wiedzieć, jak skończył Marek? Jak zakończyła się „basenowa” historia, która zaważyła nad być albo nie być Marka? (Link do pierwszej części, tj. 1/2, tutaj).

Waga

Stawiając wagę na dnie basenu pod wodą Marek zrobił jedyną rzecz, jaka była w tym wypadku zasadna. Powtórzył zresztą eksperyment Archimedesa.

W tych warunkach jedynym sposobem stwierdzenia czy figurka warszawskiej Syrenki czy szczecińskiego Gryfa była wykonana ze szczerego złota było umieszczenie szalkowej wagi z figurkami pod wodą i obserwowanie, w którą stronę przechyli się waga. Figurki ważyły tyle samo, ale jeśli jedna z nich była wykonana z posrebrzanego srebra to musiała mieć większą objętość, czego nie sposób było stwierdzić poprzez „obserwację nad wodą”.

Szczere złoto

Gdy waga znalazła się pod wodą można było oczekiwać, że szczerozłota figurka, jako ta o mniejszej objętości, pozornie straci na wadze mniej niż druga. I dlatego szalka z nią pójdzie w dół. A ta wykonana z pozłacanego srebra, jako ta o większej objętości, pozornie straci na wadze więcej. I dlatego szalka z pozłacaną pójdzie w górę.

Czy Szef Wszystkich Szefów daruje Markowi życie?

To szczeciński Gryf wisząc pod wodą tuż nad dnem basenu okazał się być szczerozłoty! Marek chwycił Gryfa i ledwo wystawiając usta i czubek nosa nad powierzchnię wody zaczął krzyczeć rozpaczliwie: „Mam! Złoto to to! Khy! Khy! To Gryf! Jest! Khy! Mam! Wiem!” – krztusząc się, Marek krzyczał w niebogłosy. A raczej „w stropogłosy”, jeśli coś takiego istnieje, bo przecież znajdowali się w piwnicy! Szef Wszystkich Szefów popatrzył z nieodgadnionym grymasem na twarzy…

(Serce Marka biło jak oszalałe! Woda w gardle, w uszach, w nosie, przemoknięte ubranie nie miały żadnego znaczenia. Marek myślał tylko o jednym… Czy Szaleniec i Okrutnik dotrzyma słowa?)

…i Szaleniec i Okrutnik skinął. Marek usłyszał metaliczny zgrzyt zakręcanego kranu, bulgotanie i… woda w rurach przestała szumieć. „Spuśćcie wodę” – rozkazał Szef Wszystkich Szefów.

Życie

Marek wziął głęboki oddech i zanurzył się pod wodą, żeby zagłuszyć wrzask, który wyrywał się mu z piersi i po raz pierwszy w życiu wrzeszczał pod wodą! Ten wrzask ulgi a zarazem dzikiej radości byłby jego ostatnim, gdyby w porę nie wynurzył głowy! Nad wodą znów zaczął kasłać, łapać powietrze jak ryba wyrzucona na brzeg i próbować uspokoić oddech. Gdy mógł już zacząć myśleć o czymś poza złapaniem oddechu, skonstatował, że na razie nie zostanie utopiony! „Co ma wisieć, nie utonie!” – pomyślał w przypływie wisielczego (który równie dobrze można by nazwać „topielczym”) humoru.

Znów usłyszał gdzieś z góry „Szybko się uczysz” – rzekł Szef Wszystkich Szefów. „Przydasz mi się” – dodał.

Marek nie wiedział, czy to dobra czy zła wiadomość. Na razie wiedział dwie rzeczy:
Że zamiast udusić się pod wodą, za chwilę będzie korzystał z ręcznika.
Oraz że skupianie się na problemie a nie na rozwiązaniu naprawdę może uratować życie!

Tomasz English Wyszkowski, WHY

PS Jutro dowiesz się, co to znaczy skupiać się na angielskim, który…
MOŻE BYĆ ZMIANĄ NA LEPSZE! WSZYSTKO, co myślisz o ZMIANIE, to NIEPRAWDA!

Opublikowano 2 komentarze

Angielski przez 55

Angielski przez 55

Angielski przez 55

Znasz ten przypisywany Einsteinowi cytat? „Gdybym miał godzinę na rozwiązanie problemu, od rozwiązania którego zależałoby moje życie, to 55 minut poświęciłbym samemu problemowi, a 5 minut znalezieniu rozwiązania”.

Podobno te słowa wypowiedział nie Einstein a ktoś inny, i nawet proporcje były nieco inne. Generalnie jednak poświęcanie większości czasu na dogłębne zrozumienie tego, czym jest problem, a pozostałego czasu na znalezienie rozwiązania, przemawia chyba do wszystkich.

A Ty, ile czasu poświęcasz na dogłębne zrozumienie tego, czym jest angielski? Czy nie jest tak, że większość czasu poświęcasz temu, jak z angielskim sobie radzić, czyli rozwiązaniu, a nie temu, żeby zgłębić na swój sposób to, czym jest angielski jest, tj. zupełnie wbrew powyższemu cytatowi?

Poznaj historię Marka.

Marek miał godzinę na to, by ujść z życiem. Szalony i okrutny Szef Wszystkich Szefów skazał go na śmierć. Podobno poszło o to, że Marek publicznie wyraził się o wyższość Miasta Stołecznego Warszawy nad Miastem Pomorza Zachodniego Szczecinem, ale kto do końca zgłębi umysł szaleńca i okrutnika? Inna wieść niesie, że Szef Wszystkich Szefów stał się Szaleńcem i Okrutnikiem, gdy wyleciał ze szkoły średniej, bo oblał komisyjny z fizyki.

Podobno nauczyciela od fizyki z tego liceum, który zaginął po po ogłoszeniu wyników rzeczonego egzaminu komisyjnego, nigdy nie odnaleziono. Prawda to czy fałsz? Nigdy tego nie potwierdzono. Ale nigdy także temu nie zaprzeczono.

Nie wiadomo, czy to szaleństwo czy okrucieństwo Szefa Wszystkich Szefów zostawiło Markowi cień, a raczej kroplę szansy na przeżycie. Bo trzeba koniecznie powiedzieć, że jeśli chodzi o fizykę, to z i Marka żaden einstein nie był.

Basen

Marka zabrano do piwnicy i wepchnięto do na razie jeszcze pustego basenu. Na wyłożonym kafelkami dnie stało ciężkie metalowe krzesło, do którego przykuto bladego jak śmierć Marka zostawiając mu nieskrępowane ręce. Naprzeciwko krzesła stał metalowy stół, na którym znajdowały się – na pierwszy rzut oka – dwa przedmioty: metalowa waga szalkowa i książka.

Gdy ucichły odgłosy kroków dwóch oprawców wychodzących z pustego jeszcze basenu, którzy zostawili Marka sam na sam z szalkową wagą i książką, Marek usłyszał najpierw szum wody i od razu potem za swoimi plecami i nieco jakby z góry głos Szefa Wszystkich Szefów: „Ten basen za godzinę napełni się wodą. Jeśli jednak przed utopieniem się, czyli przed upływem godziny dasz mi poprawną odpowiedź na pewne pytanie, ujdziesz z życiem”.

Markowi zabrakło tchu, żeby odpowiedzieć, chociaż woda dopiero co zaczęła mu tylko obmywać buty. Skinął tylko niezdarnie głową gorączkowo szukając wzrokiem źródła szumu wody i naprężając wpijające się w kostki i ściśnięty strachem żołądek łańcuchy, którymi był skrępowany.

„Widzisz tę wagę – ciągnął Szaleniec i Okrutnik – i te figurki na szalkach?” Marek dopiero teraz zauważył, że na szalkach znajdowały się jakieś gładko połyskujące, ale jakby wyrzeźbione lub odlane – nie mógł się zdecydować – przedmioty. „To warszawska Syrenka i szczeciński Gryf – znów odezwał się głos znad basenu. – „Ważą tyle samo, ale jedna z figurek to szczere złoto, a druga to tylko pozłacane srebro”. Marek w dalszym ciągu nic nie rozumiał. „Jeśli, zanim się utopisz, powiesz mi, czy to Syrenka czy Gryf jest ze szczerego złota, każę zatrzymać dopływ wody”.

Strach

Strach miał swoje coraz bardziej dojmujące objawy. Wcześniej Marek nie mógł z trwogi oddychać, a teraz miał wrażenie, że serce przestało mu bić! Patrzył szeroko otwartymi oczami, bo o mruganiu już dawno zapomniał i nie mógł w to wszystko uwierzyć. Widział tylko szalony i okrutny wzrok swego Sędziego i Kata i słyszał szumy i pluski wzbierającej powoli wody. Nagle Marek wzdrygnął się na dźwięk szaleńczego i okrutnego śmiechu odbijającego się od białych gładkich płytek, którymi wyłożone było pomieszczenie. Dusząc się ze śmiechu, Szef Wszystkich Szefów wycharczał: „Aha,… jeszcze… je… jedno! Ta… ta… książka może się… się…przydać”. „Ha, ha, ha…”. Po chwili oniemienia, Marek zaczął płytko, głośno i szybko oddychać. Pociemniało mu w oczach. Dopiero po chwili ujrzał napis na książce. „Podręcznik z fizyki dla szkół średnich”!

Dylemat

Nie miał pojęcia, co ma z tym wszystkim zrobić! Jeszcze raz wykręcił się za siebie, żeby spojrzeć na Szefa Wszystkich Szefów, ale ten nalewał sobie właśnie coś do szklanki z butelki wziętej z obficie zaopatrzonego barku. Marek chwycił figurki w dłonie. Rzeczywiście wyglądało na to, że tyle samo ważą. A niech to! Przecież to jedyna rzecz, której jest pewien! Traci czas! Ostatnia godzina jego życia!

Zostawmy na chwilę Marka. Czy znana Ci jest pewna legenda związana z Archimedesem? Według niej Archimedes dostał trochę czasu na rozwiązanie pewnego problemu. Miał zginąć, gdyby nie przedstawił przekonywającego rozwiązania. Jednak udało mu się znaleźć rozwiązanie! To wtedy właśnie, jak głosi legenda, wyskoczył z wanny i biegnąc nago przez miasto wykrzykiwał „Eureka!”, czyli „Znalazłem”. Archimedes odkrył wtedy siłę wyporu, co doprowadziło do określenia ciężaru właściwego, i w ogóle do sformułowania prawa Archimedesa. Wracajmy do Marka i do basenu, w którym woda sięgała już do kostek nieszczęsnego Marka.

Marek słyszał o sile wyporu, prawie Archimedesa i ciężarze właściwym, nawet potrafił je powtórzyć z głowy, ale nie miał pojęcia, jak można to wszystko zastosować w praktyce do… ocalenia sobie życia! Wtedy Marek przypomniał sobie ten cytat. Tak, ten sam, przypisywany Einsteinowi cytat. I postanowił zastosować się do niego.

Problem

Odłożył figurki z powrotem na szalki i zagłębił się (przepraszam, trochę niestosowne słowo, zważywszy na sytuację) w lekturze. Mimo tego, że woda kolejno mijała mu kolana, potem siedzisko krzesła, potem cale jego spodnie znalazły się pod wodą i zaczęła sięgać do ramion, Marek nie przestawał zgłębiać problemu. Czytał o ciężarze właściwym, o wyporze, o objętości, o złocie i o srebrze…

Nagle, już miał zakrzyknąć, jak niegdyś zrobił to Archimedes, „Eureka!”, gdy wciągnął potężny haust wody do ust. Rozkaszlał się tylko, zadzierając głowę do góry i udało mu się jedynie wyszukać pełnym tryumfu wzrokiem Szefa Wszystkich Szefów. Po czym sięgnął po wagę, która jeszcze nie była do końca zanurzona, nabrał ile mógł powietrza do płuc i zanurzywszy się, tak szybko, jak na to pozwalało poruszanie się pod wodą, postawił ją na dnie basenu.

Szczęśliwe zakończenie?

Jestem ciekaw Twojego zdania na temat tego, czy Markowi udało się ocalić życie? I nie mam tylko na myśli tego, czy udało mu się rozwiązać problem. Bowiem mamy tu aż cztery możliwości: 1. Marek rozwiązał problem i zachował życie; 2. rozwiązał problem, ale i tak został zgładzony, bo Szaleniec i Okrutnik nie dotrzymał słowa; 3. nie rozwiązał problemu i został zgładzony; 4. nie rozwiązał problemu, ale został oszczędzony (z dowolnego powodu).

Jak myślisz, jak zakończyła się „basenowa” historia Marka?

Napisz w komentarzu, na którą z powyższych odpowiedzi stawiasz: 1, 2, 3 czy 4. Odpowiedź już jutro.

Angielski? WHY!

Ale jaki ma to związek z nauką języka angielskiego (czy jeszcze pamiętasz, że angielski to główny nasz temat)?

Czy możesz powiedzieć, że uczenie się przez Ciebie języka angielskiego, to dla Ciebie sprawa życia lub śmierci? Mam nadzieję, że jednak nie. Ale może jednak jest to sprawa wyboru pomiędzy jedną jakością życia a drugą jakością życia (nie wchodząc za bardzo w szczegóły, bo to zawsze sprawa indywidualna)?

Czy strategia Marka, którą przyjął w tej ekstremalnej sytuacji, była słuszna? Przyniosła oczekiwany efekt? Czy ma ona jakieś przełożenie na Twoją sytuację? Co by to znaczyło, żeby z każdych lekcji, zajęć czy sesji poświęcać 90% czasu na dogłębne zrozumienie, czym angielski jest, żeby uczyć się go w najskuteczniejszy, najszybszy i najbardziej satysfakcjonujący sposób? I potem dopiero – dosłownie i w przenośni – mieć swoje pięć minut triumfu? A może nie?

Rozumiesz, o czym mówię?

Tomasz English Wyszkowski

PS Jeśli chcesz wiedzieć, jak skończył Marek, jutro wieczorem szukaj dokończenia „basenowej” historii, która zaważyła nad być albo nie być Marka.

Opublikowano

Mówienie po angielsku bez błędu celu

🇬🇧 Angielski 🇺🇸 Mówienie dla zdolnych, ale leniwych 🇬🇧 Bez błędu celu

Porozmawiajmy niezobowiązująco i bez limitu czasu.

Powiem Ci, jaki błąd popełniasz formułując cel nauki mówienia po angielsku.

Jest tylko jeden sposób na mówienie po angielsku dla ZDOLNYCH, ale LENIWYCH!

Tomasz English Wyszkowski


🇬🇧 English 🇺🇸 Speaking for the brilliant but lazy 🇬🇧 Avoid the goal mistake

Let us talk, no strings attached and without time restrictions.

I will tell you what mistake you make with your learning to speak English goal.

There is only one way to learn to speak English for the BRILLIANT but LAZY!

Tomasz English Wyszkowski

Opublikowano

Angielski i motywacja

Angielski i motywacja

Angielski i Twoja niewłaściwa motywacja

Angielski potrzebny Ci jest w pracy i w życiu. Ale Twoja nauka angielskiego… Szkoda gadać! Ciągle robisz te same błędy. Mówisz stale w ten sam sposób. Pamięć Cię zawodzi. Nie rozwijasz się!

Wiesz dlaczego tak jest? Bo masz niewłaściwą motywację!

Powiem Ci, jak to było z Markiem. Marek się zakochał i bardzo chciał zyskać w Jej oczach. Przysłuchiwał się tematom, które Ją rozśmieszały, zapamiętywał sprawy, przy których poważniała i dowiadywał się jak najwięcej o celebrytach, którymi była zainteresowana.

Pewnego dnia jakimś dziwnym trafem został z Nią sam na sam. Reszta towarzystwa była w ogrodzie. Siedzieli na kanapie. Marek postanowił postawić wszystko na jedną kartę i zacząć temat. Wcześniej dowiedział się o rozwodzie jednego z Jej ulubionych aktorów. Był pewien, że jeszcze o tym nie słyszała! Był przygotowany.

Odchrząknął i… „Wie… wiesz – zająknął się – a ten aktor, no wiesz, to on się rozwodzi”. „Tak, wiem – odrzekła – tylko nie wiedziałam, że ty się interesujesz takimi sprawami”. Zbaraniał! „Aaa…”. To wszystko, co Marek miał do powiedzenia. Wstrzymał oddech i prawie się dusił próbując nie wydać z siebie żadnego dźwięku. Ona po chwili wzruszyła ramionami, wstała i poszła się napić wody. I… tak się to skończyło.

Co ta historyjka ma wspólnego z angielskim i motywacją do nauki?

Bo przecież nie obchodzą Cię problemy sercowe nierozgarniętych młodych ludzi! Powinna Cię jednak zainteresować motywacja Marka!

Marek wcale nie chciał Jej poznać. Nie chciał dać się Jej wygadać i zrozumieć Jej. Nie chciał poświęcić Jej swojej uwagi i czasu. Chciał zrobić na Niej wrażenie, bo sądził, że tak zyska w Jej oczach. A jaka jest Twoja rzeczywista motywacja w odniesieniu do angielskiego?

Dlaczego tak naprawdę uczysz się tego języka?

Po to żeby mówić bogatym językiem, jak inni na konferencjach branżowych lub naukowych? Żeby mieć swobodę wypowiedzi, która wzmocni Twoją renomę jako osoby znającej się na rzeczy? Chcesz, aby Twój angielski dorównywał Twojemu polskiemu, gdy wypowiadasz się w gronie Twoich współpracowników i klientów? No tak, oczywiście, masz przecież „dorosłą” motywację!

Ale tego rodzaju motywacja przyniesie Ci ten sam efekt, który osiągnął Marek! Podczas skutecznej nauki języka angielskiego musisz powstrzymać się od błędu Marka.

Musisz przestać robić rzeczy na pokaz!

Nie możesz starać się mówić swobodnie, jak po polsku. Bo swoboda pojawi się sama bez Twojej kontroli! Nie wolno Ci myśleć o skutku nauczenia się angielskiego w postaci Twojego poprawionego wizerunku! Dlatego że odwraca to Twoją uwagę od najważniejszej rzeczy – od samego angielskiego! Masz skupić się na angielskim, jakby był on bez mała obiektem westchnień Marka z powyższej historyjki.

Co wiesz o angielskim?

Jak może Ci pomóc wyrazić Twoje myśli? W czym się różni od polskiego? Czy wiesz, że angielski inaczej wyraża upływ czasu niż polski? Rozumiesz, że angielski nie ma czasu przyszłego? Czy zdajesz sobie w końcu sprawę z tego, że żeby nauczyć się angielskiego musisz zapomnieć o sobie i skupić się na tym, żeby to angielski był „zadowolony”, a nie Ty?

Co to znaczy „zadowolić” angielski?

Dopóki tego nie zrozumiesz (a każdy człowiek może to zrozumieć tylko po swojemu), będziesz się Twojego angielskiego wstydzić do końca życia. I żadna „dorosła” motywacja Ci nie pomoże!

Tomasz English Wyszkowski

Opublikowano

Czego uczy nas

Czego uczy nas eksperyment harwardzki i dlaczego nie możesz nauczyć się angielskiego?

Czego uczy nas eksperyment harwardzki i dlaczego nie możesz nauczyć się angielskiego?

Harwardzki eksperyment psychologiczny trwający ponad 80 lat pozwolił na wniosek: ludzie żyją najdłużej, najzdrowiej i najszczęśliwiej, jeśli mają bliskie i dowartościowujące relacje z innym. Jak więc zdobyć szczęście? Stworzyć bliskie i dowartościowujące relacje z innymi!

Tak? To weź tak po prostu naucz się angielskiego!

Ale wróćmy do szczęścia. Dlaczego jednak tworzenie takich związków udaje się raczej rzadziej niż częściej? Polega to na różnicy między tym, o czym można marzyć a tym, czy działa się według własnych intencji, czy intencji narzuconych. Co to znaczy „narzucone intencje”?

Posłuchaj historii Marka.

Jak każdy kilkuletni chłopczyk pragnął miłości, bliskości, poczucia bezpieczeństwa i szczęścia. Oraz (czego sobie nigdy nie uświadomił) żeby żyć zgodnie z samym sobą. Jednak od czasu, gdy po raz pierwszy był świadkiem pełnej wściekłości kłótni rodziców i zobaczył ich wykrzywione nienawiścią twarze, zaczął się zmieniać. Kłótnie się powtarzały i mały Marek zaczął intensywnie myśleć o tym, co musi zrobić, by było jak dawniej?

Czy Marek był przyczyną tych awantur?

Bynajmniej. Czy myślał, że jest ich przyczyną, skoro z jakichś względów przestał otrzymywać miłość i bliskość oraz nie miał poczucia bezpieczeństwa i szczęścia? Niestety tak.

Marek zaczął bezwiednie żyć i działać niezgodnie ze sobą, ale zgodnie z fałszywym założeniem, że jest odpowiedzialny za brak, który odczuwa. Intencje jego myślenia i działania zostały mu narzucone!

Czy już w dorosłym życiu Markowi udaje się stwarzać bliskie i dowartościowujące związki?

Niestety nie. Dlaczego? Gdyż nie jest do końca sobą. Bo źle pojmuje zachowania innych ludzi. Dlatego, że dąży do rzeczy, które nie mogą mu przynieść pełnych korzyści.

Jaki to ma związek z naszym początkowym pytaniem?

Psychologiczny eksperyment harwardzki uczy nas, że nie wszystkim udaje się tworzyć bliskie i dowartościowujące związki? Dlaczego? Ponieważ większość ludzi żyje w pewnym sensie nie swoim życiem.

A jaki to ma związek z tym, że nie możesz nauczyć się angielskiego?

Taki, że dopóki nie zrozumiesz przyczyn, dla których nie możesz się nauczyć i intencji, z którymi podchodzisz do nauki, to nigdy Ci się to nie uda.

Tomasz English Wyszkowski

Opublikowano

Angielski przez świadomość emocji

🇬🇧 Angielski przez świadomość emocji 🇺🇸 Nie umiesz, bo uczysz się na pokaz

🇬🇧 Angielski przez świadomość emocji 🇺🇸 Nie umiesz, bo uczysz się na pokaz

Chcesz znać angielski i nie możesz? Działasz wg narzuconych intencji. Odkryj Twoje własne.

Mam dla Ciebie zaproszenie.
Porozmawiajmy (telefon lub on-line) niezobowiązująco i bez limitu czasu.
Powiedz mi jak widzisz Twój problem z angielskim i jak próbujesz go rozwiązać.
Zdiagnozujemy Twoją sytuację i wskażemy rozwiązanie.

Nic nie dzieje się bez emocji!
Angielski nie jest wyjątkiem.
Czy uświadamiasz sobie Twoje podejście emocjonalne do angielskiego? 🤔
Działasz wg narzuconych intencji i dlatego Ci nie idzie!
Odkryj Twoje własne.

Tomasz English Wyszkowski

🇬🇧 English through emotional awareness 🇺🇸 You don’t know English as you learn for show

You want to know English, but you can’t? You act on imposed intentions. Discover your own ones.

I have an invitation for you.
Let us talk (telephone or on-line) no strings attached and without time restrictions.
Tell me how you see your problem with English and how you are trying to solve it.
We will diagnose your situation and demonstrate the way to deal with it.

Nothing happens without emotions!
Your English is no exception.
Are you actually aware of your emotional approach to English? 🤔
You act on imposed intentions and that is why you fail!
Discover your own intentions.

Tomasz English Wyszkowski

Opublikowano

TikTok wzdycha za angielskim

Czy TikTok wzdycha za angielskim?

Poniższy post (wg stanu na 2020-03-21) na TikToku ma:

ponad 32000 odsłon,

3333 polubień

na profilu, który ma około 800 obserwujących.

Nauka angielskiego jest popularna wśród młodych ludzi!

Ludzie potrzebują jak najprostszej, CZYLI WŁASNEJ I INDYWIDUALNEJ ścieżki do swobodnej komunikacji w języku angielskim!

https://vm.tiktok.com/srMNop/