Opublikowano

Kto ma dziś czas na naukę języka angielskiego?

Kto ma dziś czas na naukę języka angielskiego?

Czy wiecie, co mam na myśli, pytając, kto ma dziś czas na naukę i doskonalenie języka angielskiego?

via GIPHY

Umiecie się zorganizować i wygospodarować dość czasu na regularną naukę? Na powtarzalne godziny? Na stałe postępy?

Kto z Was poczuł w tym momencie choć przez chwilę wyrzuty sumienia?

No wiecie,… z tego powodu, że zaczynaliście z determinacją i nawet wytrwaliście przez jakiś czas. Ale potem jakoś wszystko się rozmyło i… zniknęło w szarej mgle? Tylko że…

Muszę Wam coś wyznać. Podpuszczam Was. Od razu przepraszam za to podpuszczanie i wyjaśniam, o co chodzi.

Czy w Waszych głowach codzienne zawodowe i prywatne życie to jedno, a nauka i doskonalenie angielskiego to drugie?

Pamiętam, że od początku mojej zawodowej kariery, najpierw jako tłumacza i nauczyciela a potem jako tłumacza i mentora rozwoju poprzez komunikację, bardzo doskwierał mi ten podział!

Od początku „ucząc języka angielskiego” szukałem innej formuły i innego podejścia. Chodziło mi o podejście łączące życie i naukę angielskiego w jedną całość. Nie, inaczej powiem! Chodziło mi o podejście przywracające jedność życiu i nauce.

Tak, chodziło o przywrócenie naturalnego porządku!

Po dokonaniu ważnych odkryć dotyczących sposobu przetwarzania informacji przez nasz ludzki umysł, sposobu wyrażania naszych myśli i uczuć i sposobu reagowania na komunikaty oraz wypracowaniu unikalnych technik komunikacyjnych, zacząłem stosować swój proces w praktyce.

Efekty są oszałamiające, ale jednocześnie są przyjmowane przez moich podopiecznych jako coś normalnego i naturalnego. O co chodzi?

Powiedzcie, ile czasu (o ile nie jesteście polonist(k)ami) poświęcacie dziennie na rozmowy o języku polskim? 5%? 1%? 0%?

A do czego na co dzień używacie języka polskiego?

Tu lista jest nieskończona: praca, problemy w pracy, projekty, rozwój, szkolenia i kursy, spotkania, konferencje, dyskusje, rozmowy w cztery oczy i w większym gronie, rozmowy na biurowym korytarzu, przez telefon, albo przy automacie do kawy… itd. itp. Życie zawodowe! I to samo w nieco innej formie prywatnie.

Samo życie!

A jak jest powszechnie z nauką angielskiego? I tu lista prawie nie ma końca, ale jest zupełnie inna: podręcznikowe tematy, czytanki, dialogi, słówka, powtórki, nagrania, gramatyka, ćwiczenia, ślęczenie, praca samodzielna i w grupach… itp. itd. Nauka sobie a życie sobie!

Natomiast w procesie, który realizujemy wspólnie z moimi podopiecznymi, nie ma ani minuty, ani chwili oderwania od życia!

Bo my nie uczymy się angielskiego! Przynajmniej nie wprost! Bo to strata czasu!

My używamy angielskiego! Bo nie mamy wyjścia! Ja, jako mentor rozwoju poprzez komunikację, podczas naszych sesji, „nie umiem” ani słowa po angielsku!

Podczas naszych sesji, z użyciem wypracowanych przez lata technik komunikacyjnych…

Rozwiązujemy problemy w pracy moich podopiecznych.

Omawiamy odbywane przez nich spotkania i narady.

Omawiamy procesy technologiczne. Podsumowujemy szkolenia i kursy. Wizualizujemy przyszłe negocjacje i wyciągamy wnioski z odbytych negocjacji. Opracowujemy plany wykładów i warsztatów. Oraz…

Lista jest nieskończona!

I zależy ona od aktywności zawodowej i prywatnej danej osoby.

Niezależnie od tego, czy dana osoba dopiero zaczyna się uczyć języka angielskiego, czy chce go doskonalić, w tym procesie –

To najszybszy i najskuteczniejszy proces nauki angielskiego

– ani na chwilę nie tracisz kontaktu z tym, co Cię interesuje i zajmuje na co dzień w Twoim zawodowym i prywatnym życiu! Jesteś sobą i trzymasz rękę na pulsie swojego życia ucząc się języka angielskiego w naturalny, tj. w intuicyjny sposób, którzy przekracza wszelkie oczekiwania!

Angielski jest celem i jednocześnie środkiem do celu. Doskonale skuteczne dopełnienie!

Często słyszę od moich podopiecznych, że wypracowane przez nas wspólnie rozwiązania, poczynione odkrycia i nowe pomysły i idee, są przez nich stosowane w komunikacji na co dzień.

Na co dzień i niezależnie od języka jakiego używają, bo i po polsku, i po angielsku! Bo komunikacja jest jedna! Język, czy polski, czy angielski, służy im do podstawowego zajęcia istoty ludzkiej, do komunikacji z innymi. A czy jest to polski czy angielski, to jest to sprawa drugorzędna!

Jak to, w nauce języka angielskiego, angielski to sprawa drugorzędna, zapytacie?

Tak, tylko w taki sposób można uczyć się z maksymalna szybkością i skutecznością!

Uwierzycie im, jeśli Wam powiem, że aby nauka angielskiego była maksymalnie skuteczna, angielski musi być na drugim planie?

Dopóki się o tym sami nie przekonacie… Nie musicie mi wierzyć. Wszyscy muszą się przekonać na własnej skórze! Wiara nie ma tu nic do rzeczy!

Dodatkowy czas na naukę angielskiego nie jest nikomu do niczego potrzebny. Co więcej, nie wolno oddzielać nauki angielskiego od życia zawodowego i prywatnego!

Kto ma dziś czas na naukę i doskonalenie języka angielskiego?

Czy myśleliście kiedykolwiek o nauce i doskonaleniu angielskiego w ten sposób?

Co o tym sądzicie?

☎️ Zadzwoń❗ tel. 534TOMASZ, tj. 534866279 • 📨 Napisz❗ email: jaktoco@jaktoco.pl