Opublikowano

Nocna audycja Radiowa w PR3

( …) Chciałbym podzielić się z Państwem pewną ideą, która oferuje szansę na (przynajmniej) zdystansowanie się od – jeśli nie wyrwanie się z – kręgu sukcesów i porażek. Postrzeganie życia przez pryzmat sukces/ porażka bierze swoje źródło z (być może manichejskiego podejścia) walki dobra ze złem, co samo w sobie jest bardzo „niebezpieczne”. Już samo wyznaczanie sobie celów stawia nas w sytuacji obciążonej wielkim ryzykiem: jeśli osiągamy cel, odnosimy sukces, ale jeśli go nie osiągamy, wówczas zaliczamy porażkę. Jak z tym radzić? Jeśli naszym celem będzie np. zdobycie doświadczenia, przejście procesu, stawienia czoła sytuacji, wspólnej z innymi ludźmi lub samotnej pracy, czy po prostu przeżycie jakiegoś okresu życia, oddała nas od tego dualizmu. Wydaje się, że jest to jakieś światełko w tunelu. Serdecznie pozdrawiam, (…)