Opublikowano

Angielski w biznesie nie dla Ciebie, chyba że postąpisz wbrew intuicji! Masz odwagę zaufać?

Chcesz prowadzić Twoją działalność zawodową także po angielsku?

Do Twego angielskiego w biznesie wiedzie ukryta ścieżka a nie utarty szlak. Utarty szlak prowadzi prosto do miejsca, w którym jesteś teraz. Dlaczego nie może być tak, że bierzesz konwencjonalne narzędzia i osiągasz cel, jak na przykład przy czytaniu przepisów, które pozwalają Ci ominąć pułapki, jak przy pisaniu sprawozdania, które kończy projekt, jak przy naradzaniu się w Twojej firmie, instytucji czy korporacji, co kończy się wypracowaniem planu na przyszłość? Dlaczego Twój angielski w biznesie to ślepa uliczka? Czy to możliwe, że zawodzi Cię intuicja?

Przecież powinno być tak: bierze się takie konwencjonalne narzędzia jak gramatyka, słówka, tłumaczenia i powtórki i idzie się do przodu robiąc systematyczne postępy! Czemu tak nie jest?

Z Twoim angielskim w biznesie jest jak ze zdobywaniem zaufania u drugiego człowieka, jak z łapaniem równowagi na śliskim lodzie, jak z ogrzewaniem zmarzniętych dłoni nad otwartym ogniem. Zaufania nie zdobywa się wprost. Równowaga wymaga koordynacji i wyczucia. A ogrzanie dłoni wymaga trzymania ich w idealnej odległości od ognia.

Angielski w Twoim biznesie może pojawić się tylko wtedy, gdy zabierzesz się do niego wbrew intuicji i podążysz ukrytą ścieżką komunikacji. Podczas naszych sesji, w czasie których przy pomocy wypracowanych przez lata skutecznych technik komunikacyjnych, inspiruję Cię do opowiadania o Twoich aspiracjach zawodowych, o Twojej codziennej pracy, o Twoich osiągnięciach i doświadczeniach. O Twoich przeżyciach i emocjach. O Twoich relacjach biznesowych i zawodowych. Ty opowiadasz mi historię Twego zawodowego życia, a ja pozwalam Ci się w pełni wypowiedzieć w sposób dający Ci pełną satysfakcję.

I wtedy Twój angielski w biznesie zaczyna nabierać do Ciebie zaufania, pomaga Ci utrzymać równowagę w komunikacji z innymi i ogrzewa Cię ciepłem pewności siebie w obliczu nowych wyzwań.